Kiedyś chcieli ich przenosić do internatu albo szkoły, ale siedziba tarnowskiej straży miejskiej może też pozostać przy ulicy Nadbrzeżnej niedaleko centrum miasta. Stary budynek jednak niszczeje, a na dodatek jest pokryty niebezpiecznym azbestem. Powstał więc pomysł, by służby miejskie przenieść do dawnej siedziby Zakładów Mechanicznych. Kiedy długie procedury związane z przekazywaniem budynku prawie się zakończyły, urzędnicy zorientowali się, że remont tego miejsca może kosztować nawet... 4 i pół miliona złotych.
- Z bardzo wstępnych obliczeń wynika, że może jednak bardziej opłacałoby się wybudować nowy budynek - mówi Radiu Kraków wiceprezydent Tarnowa, Henryk Słomka-Narożański.
Słomka Narożański podkreśla też, że ewentualną decyzję o budowie nowej siedziby dla strażników podejmie już nowy prezydent Tarnowa. Jeśli się na to zdecyduje, to na czas budowy i tak będzie musiał znaleźć miejsce zastępcze dla strażników oraz poradni psychologiczno-pedagogicznej, która też ma swoją siedzibę przy ulicy Nadbrzeżnej.
(Bartek Maziarz/ew)