Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowska prokuratura bada sprawę 55-latka, który zmarł w szpitalu im. Szczeklika

Śledztwo zostało wszczęte po zawiadomieniu rodziny mężczyzny. Jak dowiedziało się Radio Kraków bliscy mężczyzny uważają, że nie otrzymał właściwej pomocy - począwszy od lekarzy z izby przyjęć szpitala imienia Edwarda Szczeklika, którzy trzykrotnie nie przyjęli 55-latka na oddział, poprzez pogotowie ratunkowe, które odmówiło przyjazdu, skończywszy na lekarzach z oddziału wewnętrznego, na którym w końcu znalazł się mężczyzna i gdzie zmarł na tętniaka.

Tarnowska prokuratura bada sprawę 55-latka, który zmarł w szpitalu im. Szczeklika
Fot. szpital im. Edwarda Szczeklika

Mężczyznę przez dłuższy czas bolała głowa i miał wysoką gorączkę. Lekarze z izby przyjęć szpitala Szczeklika nie widzieli jednak w tym nic dziwnego. Ich zdaniem mężczyzna nie wymagał hospitalizacji. Dlatego rodzina poszła z 55-latkiem do świątecznej opieki w tym samym szpitalu. Wrócili ze skierowaniem na izbę przyjęć. To miało zdenerwować lekarza, który - jak relacjonuje rodzina - dopiero wtedy wykonał podstawowe badania i przepisał antybiotyk.

Mężczyzna czuł się jednak coraz gorzej. Miał porażenie połowy ciała. Jak relacjonują bliscy 55-latka, pogotowie odmówiło jednak przyjazdu do gorączki, którą wymieniali jako jeden z objawów. Dlatego ponownie sami zawieźli mężczyznę do szpitala Szczeklika w Tarnowie, gdzie został w końcu przyjęty na oddział wewnętrzny. Po trzech dniach zmarł na tętniaka. Zdaniem rodziny nie otrzymał właściwej pomocy i został pozostawiony sam sobie. 

Jednak dyrektor szpitala Szczeklika Marcin Kuta podkreśla, że o właściwości postępowania lekarskiego będą decydować biegli, którzy zostaną powołani przez prokuraturę. "Wypowiedzi innych osób nie mogą być obiektywne. Tym bardziej, że wrażenia rodziny na pewno są oparte na dramatycznych i subiektywnych odczuciach. Czekam na ustalenia prokuratury" - mówi. 

Zdaniem Marcin Kuty istota sprawy tkwiła w tym, że pogotowie odmówiło przyjazdu do pacjenta z objawami neurologicznymi, a następnie rodzina przywiozła go do szpitala, w którym nie ma takiego oddziału. "Tak sobie wybrała i miała do tego prawo, ale mimo wszystko chyba lepiej byłoby, żeby decyzje gdzie pacjent ma trafić podejmował lekarz" - dodaje. 

Dyrektor podkreśla, że próbowano przenieść pacjenta na oddział neurologii szpitala św. Łukasza, ale to się nie udało, dlatego przyjęto go na oddział wewnętrzny w Szczekliku. 

Tymczasem rodzina odnosząc się do słów dyrektora przypomina, że podczas trzykrotnych wizyt w izbie przyjęć szpitala Szczelika lekarz ani razu nie zasugerował wizyty w poradni neurologicznej. Poza tym to właśnie do tego szpitala mężczyzna dostał kilka dni wcześniej skierowanie od lekarza ze świątecznej opieki. 

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Mieczysław Sieniecki wyjaśnia, że śledztwo będzie zmierzało do ustalenia, czy działania medyczne były prawidłowe, a jeżeli nie to czy działania te - bądź zaniechania - pozostały w związku przyczynowym ze zgonem mężczyzny. Sienicki zaznacza, że w chwili obecnej nikomu nie postawiono zarzutów i jak podkreśla, "na dzień dzisiejszy nie można przesądzać, że jakiekolwiek zarzuty zostaną postawione". 

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania