Sparaliżowanie pracy dwóch tarnowskich dyskotek to nie jedyny taki incydent. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków - w nocy z sobotę na niedzielę ktoś rozlał substancje o nieprzyjemnym zapachu w toaletach dwóch klubów należących do tego samego właściciela. Goście musieli na jakiś czas opuścić dyskoteki. Właściciel w wydanym oświadczeniu podkreśla, że kwasu masłowego używa się często do zastraszania konkurencji. Pół roku temu, ktoś podpalił należący do niego samochód, zaparkowany przed lokalem.
"Na razie nie możemy mówić o łączeniu spraw. Mówimy tylko o rozpyleniu substancji i ewentualnym narażeniu na niebezpieczeństwo utraty zdrowia osób bawiących się w lokalach. Musimy też ustalić, o jaką substancję dokładnie chodzi i czy w takim stężeniu może ona spowodować zagrożenie zdrowia" - wyjaśniał jednak Paweł Klimek z tarnowskiej policji.
Na początku ubiegłego roku ktoś wylał kwas masłowy w łazience innego tarnowskiego klubu. Postępowanie policji zostało wówczas umorzone ze względu "na brak znamion czynu zabronionego".
(Bartek Maziarz/ew)