Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnowscy szczypiorniści nie zagrają w Superlidze

Sukces sportowy nie wystarczył. Komisja Odwoławcza Związku Piłki Ręcznej w Polsce potwierdziła decyzję Komisarza PGNiG Superlgi, który nie przyznał SPR PWSZ Tarnów licencji na grę w najwyższej klasie rozrywkowej. Klub za późno zabrał się za spełnianie wymogów licencyjnych. Prezes Janusz Terlecki odpowiada, że to trudno było to robić wcześniej, skoro szczypiorniści dopiero 30 maja wygrali I ligę. A piłkarze ręczni SPR zapowiadają, że w kolejnym sezonie udowodnią, że ten awans im się należał.

Tarnowscy szczypiorniści nie zagrają w Superlidze
Fot. Paweł Topolski

Prezes SPR PWSZ Tarnów przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że odniósł wrażenie, że nie było ze strony Superligi empatii. "Wiedzieli, że nie mieliśmy doświadczenia, a nie tak prosto przejść z działalności półzawodowej albo nawet amatorskiej na zawodową. Powinni to uwzględnić" - mówi.

Janusz Terlecki podkreśla, że Superliga dziwiła się np. dlaczego Azoty miałyby sponsorować drugi klub oprócz Puław. "Odebrałem to tak, że nie chcą nas w Superlidze". Prezes przypomina, że szczypiorniści wygrali I ligę 30 maja, a komisarz ligi podjął decyzję o nieprzyznaniu licencji na podstawie dokumentów z 8 czerwca. Tymczasem dopiero 11 czerwca zapadła ostateczna decyzja o przeznaczeniu przez Grupę Azoty większego wsparcia dla tarnowskiej drużyny.

Komisarz PGNiG Superligi w rozmowie z Radiem Kraków 12 czerwca przekonywał, że tarnowski klub jak i wszystkie pozostałe już od 21 marca wiedział, jakie warunki trzeba spełnić, żeby otrzymać licencję. "Klub powinien się do tego od dawna przygotowywać. Czy kwestia założenia spółki, przedstawienia zaświadczeń, umów to są rzeczy, których nie można było przedłożyć do 31 maja? Czy to był problem?" - pytał wtedy Piotr Łebek.

Prezes Terlecki przyznaje, że pierwszym krokiem powinno być założenie spółki, ale jak wyjaśnia, w pierwszej kolejności zabiegał o zwiększenie wsparcia z Azotów, bez którego pozostałe działania nie miały sensu. "Byłem naiwny, że tak łatwo można pokonać bariery finansowe, prawne i organizacyjne. Uważam, że mogliśmy uzyskać licencję warunkową". Terlecki przyznaje jednak, że minimalny budżet w wysokości 2 milionów złotych, który udało się ciężkimi wysiłkami i dzięki wsparciu Azotów uzyskać, mógłby nie wystarczyć na funkcjonowanie klubu w Superlidze.

Najbardziej rozczarowani są jednak zawodnicy. Jak podkreśla bramkarz Dawid Ciochoń, niektórzy zrezygnowali z pracy zawodowej, żeby móc się skupić na treningach i grze w Superlidze. "Mam nadzieję, że wszystkim chłopakom uda się odkręcić pewne sprawy i będziemy się w spokoju przygotowywać do gry w I lidze" - mówi.

"Myślę, że na początku może być nam ciężko, żeby się zmobilizować tak jak w ubiegłym sezonie. Jednak jest w nas ta sportowa złość, żeby udowodnić, że zasługujemy na tę Superligę. I mamy nadzieję, że przy wsparciu sponsorów, takiej organizacji i determinacji władz klubu, jaka była w ostatnim czasie, przy drobnych korektach w składzie będziemy znowu walczyć o mistrzostwo I ligi. I mam nadzieję, że już nikt nie stanie nam na drodze" - podkreśla bramkarz SPR PWSZ Tarnów.

Janusz Terlecki ma nadzieję, że Grupa Azoty nie wycofa swojego zwiększonego wsparcia dla klubu, który wystąpi w I lidze, i zapewnia, że klub będzie się przygotowywał do gry Suprlidze także pod względem organizacyjnym.

A o tym jaki potencjał drzemie w tarnowskiej drużynie świadczy m.in. fakt, że jej zawodnik Kamil Drobiecki został powołany do reprezentacji Polski na Akademickie Mistrzostwa Świata.

Po podziale I ligi na trzy grupy, SPR PWSZ Tarnów będzie występował w grupie C. Tarnowscy szczypiorniści swój pierwszy mecz nowego sezonu rozegrają 22 lub 23 września z Uniwersytetem Radom.

Klub może się jeszcze odwołać do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu przy Polskim Komitecie Olimpijskim. Zdecyduje o tym po otrzymaniu uzasadnienia od Komisji Odwoławczej ZPRP.

Bartek Maziarz/jgk

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem