Tarnowscy strażacy z komendy przy ulicy Błonie mają już dość jeżdżenia na akcje przez parking sąsiadującego z ich komendą centrum handlowego. Zgodnie z obietnicami miasta od dwóch lat powinni mieć wygodny zjazd do łącznika z autostradą. Urzędnicy nie potrafią odpowiedź na pytanie dlaczego tak się nie stało bo ... nie mają kogo o to zapytać. Projektantka łącznika oraz były dyrektor zarządu dróg, który odpowiadał za budowę łącznika zostali tymczasowo aresztowani pod zarzutami korupcji.
Komendant tarnowskich strażaków, Tadeusz Sitko zdziwiony podkreśla, że podczas budowy łącznika obniżono krawężniki na wysokości planowanego wjazdu do komendy - a także położono kawałek asfaltu. Brakło 30 metrów...
Dlaczego wraz z budową łącznika nie powstał wyjazd dla strażaków nie wie wiceprezydent Tarnowa, Henryk Słomka - Narożański odpowiedzialny za inwestycje. Nie wiadomo też kogo zapytać dlaczego tak się stało bo zarówno projektantka łącznika jak i były dyrektor zarząd dróg odpowiedzialny za ta budowę zostali tymczasowo aresztowani pod zarzutami korupcyjnymi.
Projekt wyjazdu powstał w ubiegły roku, jest też pozwolenie na budowę brakuje pieniędzy. Bo to nie tylko 30 metrów drogi, ale także szlabany i światła, które miałyby zapewnić szybki wyjazd dla strażackich wozów. Dlatego kosztorys zakłada, że w sumie cała "inwestycja" może kosztować nawet 300 tysięcy złotych. Nie wiadomo co ostatecznie zostanie wykonane, ale wiceprezydent Henryk Słomka - Narożański obiecał, że jeszcze w tym roku powstanie wyjazd dla strażaków wprost do łącznika autostrady.
I tak będzie to jednak połowiczne rozwiązanie. Strażacy po wyjeździe z komendy będą mogli pojechać tylko w prawo i ewentualnie zawrócić na rondzie. Komendant Tadeusz Sitko podejrzewa, że wykonanie przejazdu wprost z komendy w lewo przez łącznik autostrady może być niemożliwy ze względu na dofinansowanie unijne. Mimo wszystko podkreśla, że już sam wyjazd do łącznika ułatwi strażakom prace.