Tarnowscy radni jednomyślnie potępili decyzję Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu 2027 roku rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii i Romana Szuchewycza. Uchwałę w tej sprawie przyjęli podczas sesji w czwartek, 29 października. Sprzeciw wyrazili również prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny i starosta tarnowski Jacek Hudyma.
– Nie możemy pozwolić na takie prowokacje ze strony naszych sąsiadów z Ukrainy – podkreśla Seweryn Partyński z Prawa i Sprawiedliwości.
Radny przypomina o odpowiedzialności Szuchewycza i UPA za mordy na Polakach. Zwraca też uwagę na historyczne związki Tarnowa z Ukrainą – miasto było siedzibą ukraińskiego rządu na uchodźstwie.
Decyzję lwowskich radnych krytykuje również Zbigniew Kajpus z Koalicji Obywatelskiej.
– To po prostu jest bulwersujące, że nasi sąsiedzi, nasi partnerzy na kanwie zbrodniczych organizacji chcą budować swoją przyszłość i swoją pamięć i tożsamość – mówi radny.
Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom
Wspólny apel prezydenta Tarnowa i starosty
W podobnym tonie wypowiedzieli się prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny oraz starosta tarnowski Jacek Hudyma. We wspólnym oświadczeniu wyrazili sprzeciw i oburzenie decyzją Lwowskiej Rady Obwodowej. Wezwali też władze państwowe Ukrainy do jednoznacznego odcięcia się od tego stanowiska.
Uchwała nie weszła w życie
Tymczasem szef Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Maksym Kozycki poinformował w liście do marszałka województwa śląskiego Wojciecha Saługi, że uchwała dotycząca ustanowienia 2027 roku rokiem UPA nie została dotąd podpisana i nie weszła w życie.