650 razy wzywał pogotowie ratunkowe do fikcyjnych interwencji. Policjanci poszukują mężczyzny, który od końca kwietnia zgłasza do tarnowskiej dyspozytorni pogotowia wypadki drogowe, zasłabnięcia i porażenia prądem.
W 5 przypadkach udało mu się zmylić dyspozytora , który wysyłał karetki w rejonie Nowego Sącza - przyznaje Witold Duda kierownik dyspozytorni pogotowia w Tarnowie.
Mężczyzna próbował wprowadzić w błąd tarnowskich dyspozytorów jeszcze w ostatnią sobotę. Tym razem na miejsce pojechali sądeccy policjanci i nie zastali żadnej osoby wymagającej pomocy. Tarnowska prokuratura podkreśla, że mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.
Zmiana telefonów już niewiele mu pomaga, na sobotnie zgłoszenia do wypadku drogowego i porażenia prądem trzyletniego dziecka zamiast pogotowia pojechała sądecka policja.
Dowcipinisia poszukuje policja, a śledczy szykują dla niego niemiłą niespodziankę. Chcą wykorzystać przepis wprowadzony do kodeksu karnego przed Euro 2012, na wypadek fałszywych alarmów bombowych - przyznaje rzecznik tarnowskiej prokuratury Elżbieta Potoczek-Bara.
Podobne konsekwencje grożą 26-latkowi podejrzanemu o wywołanie czerwcowych fałszywych alarmów bombowych w 22 instytucjach w całej Polsce. Ewakuowano wtedy ponad 2 i pół tysiąca osób.
(Bartłomiej Maziarz/ko)