Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Tarnów nie rezygnuje z budowy spalarni śmieci

Tarnowski MPEC chce wybudować spalarnię pomimo negatywnej opinii Ministerstwa Środowiska. Ma być o połowę mniejsza od dotychczas planowanej i obsługiwać wyłącznie miasto.

Tarnów nie rezygnuje z budowy spalarni śmieci
Spalarnia miałaby powstać po prawej stronie elektrociepłowni, fot. Paweł Topolski

Zdaniem Ministerstwa Środowiska oraz władz województwa we wschodniej Małopolsce powstaje zbyt mało śmieci, żeby w Tarnowie opłacało się budować regionalną spalarnię. Dlatego, jak już informowaliśmy, województwo planuje wykreślić tarnowską instalację z programu gospodarki odpadami. Jednak, jak dowiedziało się Radio Kraków, z budowy spalarni nie rezygnuje Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Spalarnia miałaby być o połowę mniejsza i działać przede wszystkim dla Tarnowa. Nie wiadomo jednak, czy uda się znaleźć pieniądze na tak kosztowną inwestycję.

"Uważamy, że użycie części odpadów, które nie mogą być zagospodarowane w inny sposób, do tego żeby je spalić i odzyskać ciepło do miejskiej sieci, za bardzo realny projekt". Prezes MPEC Krzysztof Rodak podkreśla w rozmowie z Radiem Kraków, że już w tej chwili śmieci, których nie udaje się posegregować czy zutylizować, są wywożone z Tarnowa i prawdopodobnie też są gdzieś spalane. "Uzyskujemy tu dwa efekty - utylizacji odpadów oraz energię, mamy paliwo lokalne, które sami produkujemy" - mówi Krzysztof Rodak, który dodaje, że planowana przez MPEC spalarnia mogłaby zapewnić 25 procent pokrycia zapotrzebowania w ciepło dla Tarnowa.

Rodak przekonuje, że dzięki budowie spalarni można w przyszłości ustabilizować ceny ciepła w Tarnowie, które teraz są uzależnione m.in. od cen węgla. A ten, jak przypomina prezes MPEC, w ostatnim półroczu podrożał o 40 procent! "Uważamy, że z punktu widzenia ciepłownictwa jest duży sens, żeby o tę instalacje walczyć. Jakość ciepła by wzrastała, a mogłoby to także ustabilizować ceny wywozu odpadów" – mówi prezes MPEC.

Planowana wcześniej regionalna instalacja termicznego przetrwania odpadów miała spalać około 100 tysięcy ton odpadów rocznie. Nowa, tylko dla Tarnowa, jest planowana na 40 tysięcy ton. MPEC chciałby ją jednak wybudować tuż przy elektrociepłowni na Piaskówce. W pobliżu są jednak domy i dlatego może to powodować protesty. Prezes Rodak podkreśla jednak, że spalarnie muszą spełniać dużo bardziej restrykcyjne wymogi niż tradycyjne instalacje, jak chociażby elektrociepłownia, obok której miałaby powstać spalarnia.

Jednak nowoczesne technologie znacznie podwyższają koszty. Nawet mniejsza spalarnia w Tarnowie może kosztować około 100 milionów złotych. A biorąc pod uwagę wcześniejsze negatywne wypowiedzi Ministerstwa Środowiska na temat dofinansowania regionalnej instalacji MPEC może mieć problem z uzyskaniem dofinansowania. Spółka ma się zastanawić, czy byłaby w stanie wybudować spalarnie z własnych środków.

Na razie spółka dopiero złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej dla pomniejszonej instalacji w nowym miejscu. Dlatego decyzja co do budowy spalarni może zapaść najwcześniej za 2 lata, a instalacja mogłaby powstać dopiero po 2020 roku.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego MPEC będzie walczył o budowę spalarni. Jak przyznaje Krzysztof Rodak, spółka od 2022 będzie musiała spełniać wyższe normy dotyczące emisji zanieczyszczeń do środowiska, a spalarnia częściowo rozwiązałaby ten problem. MPEC zapewnia, że i tak będzie inwestował, żeby spełnić wyższe normy. Ale prezes przyznaje, że dzięki spalarni spółka mogłaby uniknąć części wydatków.


 

Bartek Maziarz/wm

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów