Aż 28 milionów złotych - tyle rocznie kosztuje tarnowska komunikacja miejska. Mniej niż 50% tej kwoty pochodzi z wpływów z biletów. Brakujących aż 16 milionów złotych dopłaca miasto i okoliczne gminy. Krzysztof Kluza z Zarządu Dróg i Komunikacji zapewnia jednak, że podwyżki nie są planowane.
- Nie ma takich projektów uchwał. Wręcz przeciwnie. Chodzą słuchy o tym, że mogą być dodatkowe uprawnienia, na przykład dla dzieci ze szkół podstawowych, jak to jest w Krakowie - mówi Kluza.
Obecnie 1/5 wszystkich pasażerów tarnowskiej komunikacji miejskiej podróżuje za darmo. Większość uprawnionych do bezpłatnych przejazdów to osoby po 70 roku życia, bezrobotni i honorowi dawcy krwi.
(Magdalena Zbylut/ko)