Kupcy z tarnowskiego Burku martwią się o miejsca do handlu na przebudowywanym placu.
Posłuchaj kupców oraz dyrektora targowisk miejskich, Jacka Chrobaka
Kupcy boją się też o termin zakończenia prac, który upływa 15 grudnia. Zdaniem urzędników termin na razie nie jest zagrożony, ale i tak procedury odbioru przebudowanego placu mogą się przeciągnąć do końca roku. Na czas remontu burku, kupcy przenieśli się na sąsiednią ulice Łazienną.
Przebudowa jednego z najstarszych placów handlowych w Małopolsce, będzie tańsza - twierdzą urzędnicy. Zaoszczędzone 800 tysięcy złotych z przewidzianych 4 milionów zostały przeznaczone na remont fragmentów ulic Bema, Łaziennej oraz Najświętszej Marii Panny. Na samym placu stoją już pawilony, jest też szkielet zadaszenia stołów, który będzie miał podgrzewane rynny - przyznaje zastępca prezydenta Tarnowa, Henryk Słomka - Narożański.
Na czas przebudowy placu kupcy przenieśli się na sąsiednią ulicę Łazienną. Sam remont przyniósł też wiele niespodzianek archeologicznych. Udało się dokładnie wytyczyć zarys kościoła św. Ducha oraz stojącego przy nim szpitala. Znaleziono też chrzcielnice i wiele szczątków ludzkich z tamtejszego cmentarza. Teraz zostaną pochowane w alei zasłużonych na cmentarzu w tarnowskim Krzyżu.
(Bartłomiej Maziarz/ko)