Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Surowa kara dla nastolatka, który razem z kolegą pobazgrał ściany dwóch sklepów w okolicach Tarnowa

Nastolatek z Tarnowa został prawomocnie skazany na 10 miesięcy prac społecznych po 30 godzin za malowanie kibicowskich napisów na murach. Tomasz I. pod koniec sierpnia ubiegłego roku razem z nieletnim kolegą popisał ściany dwóch sklepów w Koszycach Małych pod Tarnowem. Obrońca nastolatka odwołał się od pierwszego wyroku, który jego zdaniem był niewłaściwy, rażąco surowy i niemożliwy do wykonania. Został on jednak podtrzymany przez sąd okręgowy w Tarnowie.

- Młodociani sprawcy myślą, że to jest rodzaj jakiejś zabawy, zwłaszcza jak wypiją alkohol, a to jednak jest przestępstwo uciążliwe. Sprawcy często są niewykrywani z uwagi, że działają w porze nocnej, albo brak jest dostatecznych dowodów. Tym razem było inaczej. Trzeba młodych ludzi, którzy niszczą cudze mienie, wychowywać przez pracę po to, żeby również poznali wartość tej pracy - mówi sędzia Barbara Polańska - Seremet.

Polańska - Seremet podkreśla, że kara w tej sprawie ma również walor prewencji generalnej. "Musi powstrzymać młodych ludzi przed niszczeniem mienia, kóre nie należy do sprawcy, ponieważ stanowi to plagę społeczną. Widzimy jak są pomalowane miasta i jakie potem są efekty popełnienia tego rodzaju przestępstw".

Sędzia dodała, że kara 30 godzin prac społecznych miesięcznie przez 10 miesięcy nie jest rażąco surowa i niemożliwa do wykonania jak twierdziła obrona. Jak podkreślił sąd, można ją wykonywać np. w weekendy. Skazany nastolatek musi też zapłacić 2 tysiące 650 złotych właścicielom budynków, których ściany popisał. Szkody wyceniono na 5 tysięcy 300 złotych.

Obrońca kwestionował wyrok sądu pierwszej instancji m.in. z powodu tego, że podczas procesu wykorzystano wyjaśnienia nieletniego współsprawcy z postępowania przed sądem rodzinnym, mimo że ten odmówił składania zeznań w sprawie kolegi. Ponadto obrońca kwestionował też zeznania świadków oraz to, że podczas postępowania nie ujawniono zapisu monitoringu.

Sąd okręgowy w Tarnowie odrzucił jednak apelację w całości, ale przyznając, że sąd pierwszej instancji niewłaściwie uzasadnił wykorzystanie wyjaśnień młodocianego. To jest jednak dopuszczalne w polskim prawie.

(Bartłomiej Maziarz/ko)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu