Czy polityka decydowała o podziale unijnych pieniędzy? Tak twierdzą władze podtarnowskiego Zakliczyna i protestują w sprawie ostatniego podziału unijnego dofinansowania. Eksperci wytypowani przez Urząd Marszałkowski słabo ocenili projekt rewitalizacji rynku w Zakliczynie - miasto nie dostało dofinansowania i trafił na listę rezerwową.
Burmistrz Zakliczyna Dawid Chrobak uważa, że ocena projektu była nierzetelna. Dodatkowo sugeruje, że faworyzowani byli samorządowcy związani z koalicją PO-PSL. "Zdecydowana większość wniosków, które przeszły, przeszły z gmin związanych z tymi opcjami politycznymi" - twierdzi Dawid Chrobak.
Zarzuty odpiera wicemarszałek Stanisław Sorys, wyliczając samorządy związane z PiS, które dostały dofinansowanie. Podkreśla także, że ocena projektów nie mogła być niemerytoryczna. "Wykonywali to niezależni eksperci, którzy mieszkają w naprawdę różnych częściach Polski. Te wnioski są do nich przesyłane w wersji elektronicznej. Oni również wykonują ocenę elektronicznie. Każdy ma możliwość odwołania się" - mówi Radiu Kraków Stanisław Sorys.
Zakliczyn złożył odwołanie do Urzędu Marszałkowskiego. Władze miasta zapowiadają, że jeśli odwołanie nie zostanie uznane - sprawa trafi do Sądu Administracyjnego.
(Agnieszka Wrońska/ew)