Ponad 100 połamanych drzew, 42 zerwane lub uszkodzone dachy - to efekt wichury, która nocą przeszła nad Małopolską.
Najmocniej wiało w rejonie Gorlic, Tarnowa i Nowego Sącza. Wiatr był tak silny, że wyrywał drzewa z korzeniami. Dwie drogi w rejonie Grybowa i Ciężkowic były zablokowane przez połamane drzewa i konary.
Wichura, która przeszła nad Sądecczyzną, zerwała ponad 20 dachów między innymi z budynków mieszkalnych, głównie w gminach Stary Sącz i Korzenna. W Starym Sączu przy ul. Partyzantów niesione przez wiatr szkło raniło 22-letnią kobietę. Z kolei w Gorlicach strażak z Ochotniczej Straży Pożarnej podczas ściągania blachy z dachu został rażony prądem, ale na szczęście jest w dobrym stanie. W powiecie gorlickim wichura zerwała w sumie 7 dachów. Strażacy zabezpieczają teraz uszkodzone budynki. Rozkładają na nich plandeki, by w razie deszczu nie zostały zalane.
fot: B. Maziarz
Przez południową część powiatu tarnowskiego także przeszła gwałtowna wichura. Mieszkańcy Zborowic koło Ciężkowic mówią nawet o trąbie powietrznej. Zerwało tam co najmniej 5 dachów, a z wielu domów porwało także dachówki. Uszkodzonych zostało 11 budynków mieszkalnych i gospodarczych. Dach nad głową straciła także rodzina z Żurowej niedaleko Ryglic. Strażacy, którzy nadal pomagają jeszcze mieszkańcom regionu, sami mieli spore problemy z łącznością. Prawdopodobnie przez burzę padły telefony alarmowe, nie było też łączności z jednostkami, co utrudniało kierowanie akcją.
Podhale także ucierpiało po nocnej nawałnicy. Nad Tatrami i Zakopanem przeszła gwałtowna nawałnica. Tym razem jednak bardziej niż opady deszczu wszystkim dał się we znaki silny wiatr. Wichura miejscami była tak silna, że połamała drzewa i grube konary, które zalegając na drogach od rana utrudniały jazdę kierowcom. Na szczęście strażacy już usunęli większość połamanych drzew z ulic. Andrzej Gąsienica-Makowski, starosta tatrzański dodaje, że na szczęście poważniejszych interwencji i zdarzeń było niewiele.
fot: B. Maziarz
Tym razem więc Podhale wyszło obronną ręką po kolejnej nawałnicy. Znacznie gorzej było w ostatnią niedzielę, kiedy to rekordowe opady deszczu zamieniły ulice w centrum Zakopanego w rwące potoki. Na szczęście synoptycy obiecują poprawę pogody. Już w piątek czekają nas pierwsze przejaśnienia a od soboty ciepła i słoneczne pogoda.
Rozmiar szkód nie jest jeszcze znany, na razie trwa ich szacowanie. Jak zapewnia straż pożarna, wszystkie drogi są przejezdne.
MK/Bartłomiej Maziarz/Przemysław Bolechowski/Joanna Porębska/ko