Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sądowy finał rodzinnej tragedii w Tuchowie. 20-latek trafi na 9 lat do więzienia za zabójstwo swego ojca

20-letni Filip po rozmowie mamą i siostrą zdecydował się pójść do domu swego ojca. Zastał go pijanego. Najpierw zaatakował go łopatą, a następnie podpalił. Tragedia rodzinna, do której doszło w Tuchowie, znalazła swój finał w sądzie. Filipowi groziło co najmniej 12 lat więzienia. Ale nawet prokuratura wnioskowała o zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary.

Sądowy finał rodzinnej tragedii w Tuchowie. 20-latek trafi na 9 lat do więzienia za zabójstwo swego ojca
Fot. B. Maziarz

Zmarły 46-latek był w przeszłości karany za znęcanie się nad rodziną, w tym też nad swoim synem Filipem. 20-latek po powrocie z pracy w Anglii nie mógł się odnaleźć. Podczas rozmowy przez Internet z matką i siostrą, które były za granicą, wróciły do niego wspomnienia zachowania ojca. Filip usłyszał też od najbliższych, że ojciec chciał ich spalić i im groził.

"W niniejszej sprawie mamy bez wątpienia do czynienia z tragedią rodziny. Nikt nie kwestionuje, że oskarżony od najmłodszych lat żył w rodzinie patologicznej. Przede wszystkim z racji zachowania ojca" - przyznał sędzia Rafał Wagnerowski. 

Jednocześnie sąd okręgowy nie dał wiary oskarżonemu, że zabił ojca podczas sprzeczki i że również był przez niego wtedy atakowany. Jak podkreślał sędzia Wagnerowski, Filip podczas pierwszych rozmów na policji, gdzie sam się zresztą zgłosił, nie wspomniał o takich okolicznościach. Oskarżony nie miał też rzekomych obrażeń. 

"Zdaniem sądu było tak, że oskarżony przyszedł do ojca, tak jak wcześniej zaplanował, żeby go zabić. Nie ma też mowy o silnym wzburzeniu jak sugerowała obrona. Oskarżony miał dość dużo czasu, by ochłonąć po informacji, którą mu przekazała mu matka i siostra. Co więcej wiedział, że obie kobiety są bezpieczne, gdyż przebywają w Anglii. Tak więc nie ma mowy o silnym wzburzeniu i usprawiedliwionymi okolicznościami. Oskarżony chciał zabić ojca i tego dokonał, uderzając 7 razy łopatą w głowę, a następnie go podpalił".

Jak dodaje sędzia Wagnerowski, z opinii biegłego wynika, że 46-latek w czasie podpalania, wprawdzie był nieprzytomny, ale jednak żył. 20-latek został skazany za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Sąd zastosował jednak nadzwyczajne złagodzenie kary, o co wnioskowała nawet prokuratura. Sędzia Wagnerowski podkreślił, że zdarza się to niezwykle rzadko. "Jest wina, powinna być odpowiednia kara. Oskarżony jest osobą młodą. Miał wcześniej incydenty z wymiarem sprawiedliwości, był dwukrotnie karany na kary krótkoterminowe z warunkowym zawieszeniem. Jak wynika z relacji innych, jest osobą uczynną, grzeczną i dla wszystkich było zaskoczeniem to, co zrobił". 

Prokurator żądał dla Filipa 10 lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że karą adekwatną będzie 9 lat więzienia. Przed ogłoszeniem wyroku oskarżony chciał przeczytać oświadczenie, które wcześniej przygotował. Ale sąd się na to nie zgadzał wyjaśniając, że przewód sądowy został już zamknięty. 

Wyrok jest nieprawomocny. Jeśliby się uprawomocnił, 21-latkowi na poczet kary zostanie zaliczony ponad rok spędzony w areszcie. Obrońca Filipa, Hubert Zamirowski podkreślił, że zastanawia się czy nie odwołać się co do przyjętej kwalifikacji. "Zdaniem obrony nie zachodzą przesłanki do tego, żeby uznać, że czyn zabroniony miał charakter ze szczególnym okrucieństwem".


(Bartek Maziarz/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem