Udało się znaleźć wykonawcę, który zajmie się remontem Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie. Przebudowa największej tarnowskiej przychodni zajmie się firma budowlana z Kielc. Wykonawcę udało się wyłonić dopiero po drugim przetargu. W pierwszym wszyscy zaoferowali za wysoka cenę, dlatego ZPS w kolejnym przetargu obniżył swoje wymagania.
Posłuchaj rozmowy Agnieszki Wrońskiej z Arturem Asztabskim, szefem Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie
"Będziemy musieli przenieść część poradni. Od 2 listopada część z nich będzie działać na ul. Mostowej" - mówi w rozmowie z Radiem Kraków Artur Asztabski szef Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.
Pracownia RTG, która znajduje się przy ul. Marii Skłodowskiej-Curie będzie działała do 10 listopada. Potem zostanie tam RTG stomatologiczne, które z parteru zostanie przeniesione na I piętro. Pozostałe zdjęcia wykonać będzie można tylko w Pracowni RTG przy ul. Mostowej 6. Rejestracja Ogólna będzie miała nowe miejsce - zostanie przeniesiona do pomieszczeń zajmowanych obecnie przez poradnię Chirurgii Ogólnej i Ortopedię (także na parterze). Z głównego wejścia do przychodnia zniknie udogodnienie dla osób niepełnosprawnych. Takie przewidziano od strony parkingu na terenie szpitala (od ortopedii).
Remont największej tarnowskiej przychodni ma kosztować prawie 13 milionów złotych. W wyniku inwestycji do dyspozycji lekarzy będzie 16 nowych gabinetów. Poprawią się także warunki dla chirurgii jednego dnia, która zyska nowe pomieszczenie. Wybudowana zostanie sala operacyjna z zapleczem dostosowanym do aktualnych wymogów. Będą łóżka dla pacjentów po zabiegu. Ponadto zamiast analogowego rentgena pojawi się rentgen cyfrowy. Główne wejście zostanie usytuowane na poziomie chodnika, co z pewnością zapewni większą wygodę dla osób niepełnosprawnych. Z kolei szatnia i bufet zmienią lokalizację z piwnic na parter.
Rozbudowa ruszy już za tydzień, niestety będzie wiązała się ze sporymi utrudnieniami dla pacjentów ZPS.
Sprawdź, jak uważnie nas słuchasz, i wygraj radiowe gadżety!
(Agnieszka Wrońska/ew)
Obserwuj autorkę na Twitterze: