Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Klikowej śmierdzi. I raczej szybko nie przestanie

Mieszkańcy tarnowskiej dzielnicy Klikowa skarżą się na śmierdzące powietrze, które ich zdaniem tworzy się w wyniku rozpadu śmieci składowanych na pobliskim wysypisku. Właściciele domów i lokatorzy mieszkań z ulicy Konnej, położonej najbliżej wysypiska przekonują, że nawet w najcieplejsze dni wolą nie otwierać okien.

W Klikowej śmierdzi. I raczej szybko nie przestanie
Zdjęcie udostępnione przez Radę Osiedla Klikowa

Dziś w Klikowej nie śmiedziało. Ale jak przekonują mieszkańcych, takich dni w skali roku jest niewiele. Szczególnie w te cieplejsze, i bezwietrzne trudno dłuższy czas przebywać na zewnątrz.

Mieszkańcom Klikowej postanowił pomóc jeden z tarnowskich radnych miejskich - Marek Ciesielczyk i skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. - Mieszkańcy od wielu miesięcy bezskutecznie interweniowali w tej sprawie u władz spółki JRCh, dlatego postanowiłem o sprawie zawiadomić prokuraturę. Od prokuratora generalnego oczekuję nadzorowania śledztwa. Od ministra środowiska i prezydenta Tarnowa oczekuję podjęcia kroków zmierzających do całkowitego zamknięcia składowiska odpadów w Klikowej i rekultywacji terenu - mówi Marek Ciesielczyk. 

W zawiadomieniu tarnowski radny przekonuje, że na wysypisku zarządzanym przez Jednostkę Ratownictwa Chemicznego w Tarnowie - to jedna ze spółek chemicznego giganta - grupy Azoty - przyjmowane są odpady, które moga stanowić zagrożenie dla mieszkańców usytuowanych nieopodal wysypiska domów.

Działamy zgodnie z prawem i niezbędnymi pozwoleniami - przekonuje tymczasem Piotr Pawlina z Biura Komunikacji Zewnętrznej Azotów. - Przyjmowane do składowania odpady nie stwarzają żadnego zagrożenia dla zdrowia i życia mieszkańców okolicznych osiedli.

Jednocześnie, jak zapewnił w trakcie rozmowy telefonicznej Jacek Łabno, wiceprezes Jednostki Ratownictwa Chemicznego, spółka zajmie się analizą konkretnych zarzutów, które zostały sformułowane w zawiadomieniu do prokuratury.

Tymczasem mieszkańcy Klikowej marzą, jeśli nie o zamknięciu wysypiska, to chociaż o zakończeniu rekultywacji części wysypiska. Ale ten scenariusz nie zostanie prawdopobnie szybko zrealizowany. Mieszkańców Klikowej czekają zatem najprawdopodobniej kolejne wiosenne i letnie dni spędzone przy zamkniętych oknach. Nawet w największe upały.

Zdjęcie udostępnione przez Rade Osiedla Klikowa

(Marcin Golec/ko)

  • Pobierz
    648c6270a4c087647eabc43bf2f3501d.pdf PDF

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania