To już kolejna podpalenie stodoły w podatarnowskim Radłowie. Tym razem jednak ogień w porę zauważyli mieszkańcy miejscowości, którzy tuż po północy zaalarmowali strażaków. Mundurowi szybko poradzili sobie z niewielkim pożarem. Płonęła sterta patyków, przyniesiona w pobliżu stodoły. Podpalacz nadal jest nieuchwytny. Jak udało się nieoficjalnie dowiedzieć Radiu Kraków - może to być ktoś z mieszkańców Radłowa
Przypomnijmy, pierwszy raz podpalacz podłożył ogień w trakcie świąt wielkanocnych. Od tamtego czasu spłonęło w Radłowie i okolicy - już kilka stodół i budynków gospodaczych. Mieszkańcy w obawie o swój majątek - powołali także "straż sąsiedzką", która miała pilnować nocą domów. Wtedy, przez kilka tygodni nie odnotowano nowych pożarów. Niestety, podpalacza znów się uaktywnił.
Śledztwo prowadzi także tarnowska policja. Na razie jednak nie chce ujawniać jego szczegółów.
Marcin Golec/bp