Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie makabrycznej zbrodni, do której doszło w Tarnowie

Nadal nie są znane szczegóły zajścia, do którego doszło wczoraj w Tarnowie. W wyniku ran zadanych przez nożownika zginęło 7-letnie dziecko. Do tragedii doszło w jednym z bloków przy ulicy Krakowskiej. Oprócz śmiertelnie rannego dziecka, w tym samym mieszkaniu z ranami zadanymi nożem została znaleziona dwójka dorosłych, którzy przebywają w szpitalu. Jeśli tylko pozwoli na to ich stan zdrowia, zostaną przesłuchani. Na środę zaplanowana jest sekcja zwłok dziecka.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie makabrycznej zbrodni, do której doszło w Tarnowie
Fot. Marcin Golec

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Tarnowie. Jak poinformował w środę rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, postępowanie ma odpowiedzieć na pytania dlaczego doszło do tragedii i kto jest winny śmierci 7-latka. Kobieta, mężczyzna oraz chłopczyk to obywatele Ukrainy.

Według relacji policjanta, na miejscu zdarzenia, do którego doszło we wtorek w mieszkaniu w tarnowskim bloku, przez kilka godzin pracował zespół dochodzeniowo-śledczy pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając dowody w tej sprawie.
Mężczyzna w wieku 27 lat i 28-letnia kobieta są pod stałą opieką lekarzy tarnowskiego szpitala. Z chwilą, gdy będzie można przeprowadzić z nimi czynności, będą oni przesłuchani w miejscu i czasie wyznaczonym przez prokuratora

- zapowiedział rzecznik.
We wtorek tuż po godzinie 9, dyżurny tarnowskiej komendy odebrał kilka zgłoszeń o awanturze domowej, która miała mieć miejsce w jednym z mieszkań w bloku przy ul. Krakowskiej w Tarnowie. Dzwoniący informowali także, że z mieszkania, z którego słychać było krzyki, wybiegła zakrwawiona kobieta.

Na miejsce pojechali policjanci oraz trzy zespoły ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze zauważyli, że przed balkonami jest poraniony mężczyzna, który chwilę wcześniej wyskoczył z balkonu na drugim piętrze. Został on przekazany zespołowi ratunkowemu. W jednym z mieszkań tego bloku, na trzecim piętrze była zakrwawiona kobieta, która również wymagała opieki lekarskiej.

Natomiast w mieszkaniu, gdzie miało dojść do awantury, był ciężko ranny 7-letni syn obojga, którego ratownicy medyczni natychmiast zaczęli reanimować. Pomimo ich wysiłków chłopca nie udało się uratować.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego