Interwencje od wycieku paliwa po ratowanie dzikiej przyrody – tarnowscy strażacy mają za sobą intensywne godziny. W Woli Rzędzińskiej doszło do rozszczelnienia cysterny z olejem napędowym. Zbiornik stał na torze technicznym, więc ruch pociągów nie był zagrożony, a niewielki wyciek szybko opanowano. Na miejscu pracował także inspektor ochrony środowiska.
Poważniejszy incydent miał miejsce w Smykowie w powiecie dąbrowskim. Blisko trzydziestu ratowników walczyło tam z pożarem garażu i pomieszczeń gospodarczych. Ogień strawił dach budynku, ale na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Strażacy wykazali się też empatią w Mikołajowicach. Przy tamtejszej szkole ratowali kuropatwę, która zaplątała się w siatkę ogrodzeniową. Ranny ptak trafił pod fachową opiekę leśniczego.