Ponad 117 tysięcy złotych – tyle gmina Tarnów wypłaciła w ubiegłym roku posłance Prawa i Sprawiedliwości Annie Pieczarce za dodatkową pracę na rzecz samorządu. Władze gminy nie ukrywają, że współpracują z parlamentarzystką na podstawie umowy zlecenia już od kilku lat, praktycznie od momentu, gdy trafiła do Sejmu. Początkowo miała pomagać jako wolontariuszka, później podpisano z nią umowę. Wójt Grzegorz Kozioł przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, że gmina wiele na tej współpracy zyskuje.
O dodatkowym zatrudnieniu i dodatkowym zarobku posłanki, jako pierwszy napisał lokalny portal Puls Powiśla.
Posłanka pracuje w Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Tarnów. Zajmuje się tam między innymi promocją samorządu i wspieraniem pozyskiwania dotacji zewnętrznych. Pomaga także zdobywać sponsorów oraz organizuje i prowadzi wydarzenia kulturalne.
– Wiele samorządów bardzo by chciało mieć takiego ambasadora, rzecznika czy taką współpracownicę jak pani poseł. Osoba, która pracowała w zarządzie województwa, jest posłem, na pewno wie, gdzie zapukać, w jakim kierunku iść i podpowiedzieć, jak te środki pozyskać – przekonuje wójt Grzegorz Kozioł.
Dodaje, że to dzięki jej staraniom i przygotowaniom gmina może co roku organizować duże wydarzenia kulturalne, jak chociażby Święto Wojska Polskiego czy imprezy dla seniorów i dzieci.
Posłanka ma pojawiać się w pracy w dni, w których nie musi pełnić obowiązków poselskich. Niejednokrotnie pracuje wiele godzin, także w weekendy - zaznacza Grzegorz Kozioł.
Jak ustaliło Radio Kraków, jej miesięczne wynagrodzenie jest niższe niż pensje kierowników referatów i dyrektorów w Urzędzie Gminy Tarnów, ale wyższe niż wynagrodzenie szeregowego pracownika Centrum Kultury i Bibliotek.
Anna Pieczarka: Przy dobrej organizacji można to pogodzić
Anna Pieczarka w rozmowie z Radiem Kraków zapewnia, że dodatkowe zajęcie nie koliduje z jej obowiązkami poselskimi. Przyznaje, że zadania, które powierzono jej w ramach umowy, są jej pasją i między innymi dlatego nie chciała z nich rezygnować, gdy trafiła do parlamentu.
– Na pewno nie jest łatwo. Muszę też powiedzieć, że teraz, kiedy Prawo i Sprawiedliwość jest w opozycji, tego czasu jest być może trochę więcej, więc jest łatwiej. Muszę przyznać, że już niedługo osiem lat pełnię obowiązki posła. Nigdy nie biorę udziału w różnych delegacjach zagranicznych, nie wyjeżdżam, więc stąd tego czasu jest na pewno więcej. Przy dobrej, sprawnej organizacji można to pogodzić – mówi posłanka.
Posłanka zwraca uwagę, że inni parlamentarzyści także tak jak ona podejmują dodatkową pracę, na przykład jako eksperci czy wykładowcy.
Współpraca legalna, ale czy etyczna? Pojawiają się wątpliwości
Pod względem prawnym taka współpraca posła z samorządem jest dopuszczalna – wskazuje dr Łukasz Łaguna z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nie oznacza to jednak, że nie budzi pytań o etyczny wymiar łączenia mandatu poselskiego z odpłatną pracą dla samorządu.
– Taka umowa jest co do zasady legalna. Natomiast rację mają ci, którzy wskazują na wątpliwości bardziej może natury etycznej. Czy prawidłowe jest, że poseł, który działa w imieniu i na rzecz narodu, tak jak to jest wskazane w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora, wykonuje pracę na podstawie umowy zlecenia na rzecz jednej gminy? Czy tu faktycznie nie dochodzi do konfliktu interesów? – pyta dr Łaguna.
Radni gminy Tarnów od lat wiedzą, że posłanka zatrudniona jest w Gminnym Centrum Kultury, i w większości nie widzą w tym problemu. Jednak wśród radnych opozycyjnych, zwłaszcza po publikacjach medialnych na ten temat, pojawiają się wątpliwości dotyczące między innymi sposobu rozliczania umowy i rzeczywistych efektów współpracy.
– Zwolennicy pani poseł i pana wójta zapewne będą przyklaskiwać, że mamy tutaj wiele korzyści. Aczkolwiek ja na dzień dzisiejszy mam odmienne zdanie, ponieważ uważam, że doszło do pewnego rodzaju upolitycznienia naszej gminy i niestety nasza gmina nie może zyskiwać tyle, ile by mogła. Na pewno zyskiwała za czasów Prawa i Sprawiedliwości, bo wtedy relacje wójta i możliwość pozyskiwania środków zewnętrznych były dużo większe. Na dzień dzisiejszy uważam, że nie wykorzystujemy możliwości, jakie nasza gmina mogłaby mieć właśnie przez to upolitycznienie – mówi radny gminy Tarnów Bartosz Łaśko.
Radny zapowiada, że o zasady współpracy gminy z posłanką Anną Pieczarką będzie pytał podczas najbliższej sesji Rady Gminy Tarnów, zaplanowanej na piątek.
Posłanka Anna Pieczarka z wykształcenia jest absolwentką Małopolskiej Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Tarnowie, gdzie studiowała rachunkowość i zarządzanie firmą. Przez 12 lat pracowała w Urzędzie Gminy Tarnów. Od 2009 roku kierowała gminnymi instytucjami kultury - Centrum Animacji Kulturalnej Gminy Tarnów oraz Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Tarnów.
W 2014 roku została radną sejmiku województwa małopolskiego, a cztery lata później członkinią zarządu województwa, odpowiedzialną między innymi za kulturę i oświatę.
Jest związana z Prawem i Sprawiedliwością. Od 2019 roku zasiada w Sejmie, obecnie drugą kadencję.