Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Po latach śledztwa i ośmiu latach procesu. Dziś wyrok w sprawie Iwony Cygan

Po 8 latach procesu Sąd Okręgowy w Rzeszowie ogłosi dziś wyrok w sprawie zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina, do którego doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku na łące nad Wisłą. Prokuratura Krajowa - wspólnie z policyjnym Archiwum X - ogłosiły przełom w sprawie zabójstwa pod koniec 2016 roku. Wtedy zatrzymywano pierwszych z siedemnaściorga podejrzanych, w tym 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej. Nikt z oskarżonych nie przyznaje się do winy. Sprawie towarzyszą ogromne kontrowersje.

Po latach śledztwa i ośmiu latach procesu. Dziś wyrok w sprawie Iwony Cygan
fot: Paweł Topolski

O tym, że Iwonę Cygan najpierw brutalnie pobili, a później zabili Paweł K., wspólnie z ojcem Józefem K i nieżyjącym już Robertem K., zdaniem prokuratury świadczą przede wszystkim zeznania jednego z policjantów. Leszek W. dyżurował w nocy, podczas której zginęła 17-latka. Początkowo nie widział nic niepokojącego tamtej nocy. Po skończonej służbie poszedł do domu. Dopiero kilka lat później - w 2016 roku - podczas przesłuchania przypomniał sobie, że widział jak oskarżeni wyprowadzają pobitą Iwonę Cygan z baru "U Trabanta" w Szczucinie i odjeżdżają w kierunku Wisły.

Tyle że zaprzecza temu jego partner z tamtego patrolu, także oskarżony w tej sprawie Grzegorz J.

- Nie było tych zdarzeń, które opisuje Leszek W. w swoich wyjaśnieniach. Nie miałby absolutnie żadnego powodu, aby nie reagować na przestępcze zachowania innych osób, gdyby one miały miejsce. To jest całkowita nieprawda jeśli chodzi o historię, która znalazła się w zeznaniach Leszka W. Pełniłem z nim wiele służb i dobrze go znałem, więc wiem, że nie byłby w stanie sobie tego sam wymyślić. To scenariusz napisany przez szefa policyjnego Archwium X albo prokuratora - mówił podczas mowy końcowej przed sądem Grzegorz J.

W zamian ze znania obciążające głównych oskarżonych Leszek W. już w marcu 2017 roku za przekroczenie uprawnień i utrudnianie śledztwa został skazany na 11 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz karę grzywny w wysokości 3 tysięcy złotych. Leszek W. później wycofywał się z tych zeznań, twierdząc, że został do nich nakłoniony. Prokuratura twierdzi jednak, że to reakcja na utratę przez mężczyznę policyjnej emerytury po wyroku skazującym.

Inny z oskarżonych o przekroczenie obowiązków i podmienienie dowodów policjant Bogusław P. przekonuje, że to kłamstwo, na które prokuratura nie ma żadnych dowodów. Bogusław P. mówił przed sądem, że jedynym dowodem na rzekome przestępstwo jest "zeznanie jednego ze świadków incognito - policjanta z Dąbrowy Tarnowskiej, który pozyskał swoją wiedzę od innego źródła, a to źródło z kolei od jakiegoś policjanta.

- Na takiej zasadzie i w takim systemie wysoki sądzie można każdego oskarżyć o popełnienie każdego przestępstwa - mówił.

Prokurator Piotr Krupiński z Prokuratury Krajowej nie wycofuje się jednak z zarzutów stawianych wszystkim oskarżonym w sprawie zabójstwa Iwony Cygan. Jak mówił przed sądem, "obrona zniekształcając ocenę treści dowodów obciążających przez chybioną ich ocenę bądź też pomijanie istotnych ich fragmentów, dąży do bezpodstawnego uniewinnienia wszystkich oskarżonych w tej sprawie".

Prokuratur Krupiński wnioskuje o dożywocie dla Pawła K. , 25 lat więzienia dla Józefa K, 6 lat więzienia dla Renaty G-D. oraz od 2 do 6 lat dla 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej. 

Powiązane

  • Oskarżeni o zabójstwo Iwony Cygan po raz pierwszy zabrali głos. Będzie wyrok po 28 latach

    Bartłomiej Maziarz

  • Rodzina Iwony Cygan zabrała głos na finiszu procesu: "Wiedzieli, co się z nią stało"

    Bartłomiej Maziarz

  • Koniec procesu ws. zabójstwa Iwony Cygan. Ostry spór prokuratora i pełnomocników oskarżonych

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"