Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Koniec procesu ws. zabójstwa Iwony Cygan. Ostry spór prokuratora i pełnomocników oskarżonych

Na finiszu procesu w sprawie zabójstwa Iwony Cygan ze Szczucina doszło do ostrego sporu prokuratury i pełnomocników oskarżonych. Prokurator Piotr Krupiński przekonywał m.in. że obrońcy przekroczyli reguły prawa do obrony.

Koniec procesu ws. zabójstwa Iwony Cygan. Ostry spór prokuratora i pełnomocników oskarżonych
Rozprawa w procesie ws. zabójstwa Iwony Cygan, 15.06.2026, fot. Bartek Maziarz

"W linii obrony skupiły się największe patologie systemu"

Obrona wielokrotnie przekraczała te granice manipulując faktami, przedstawiając błędną ocenę dowodów lub nieetycznie atakując oskarżenie publiczne, śledczych oraz tu obecnych oskarżycieli. Takie sugestie i zachowania obrony jako nieosadzone w realiach niniejszej sprawy nie mogą stanowić skutecznej, merytorycznej obrony, a dowodzą w istocie o braku argumentów merytorycznych. Wypowiedzi obrony wymagają pominięcia, gdyż wynikają z oczywistego nadużycia prawa do obrony. Należą do nich między innymi podejmowane przez obronę próby działań o charakterze obrażającym, poniżającym, a nawet zmierzającym do ośmieszania czy wręcz karcenia słowem. Nie przystoi. Nawet jeśli proces bywa teatrem, jak twierdził obrona, to siła nadziei każe wierzyć, że finał będzie prawdziwy

- mówił w Sądzie Okręgowym w Rzeszowie prokurator Piotr Krupiński. 

Replika prokuratora, podobnie jak wcześniejsza mowa oskarżyciela publicznego, oparte są nie na teatrze, jak czynili to obrońcy i oskarżeni, lecz na podstawie rzetelnej oceny dowodów przez prokuratora w pryzmacie całokształtu zgromadzonego materiału dowodowego

- przekonywał prokurator Krupiński. 

Oskarżeni o zabójstwo Iwony Cygan po raz pierwszy zabrali głos. Będzie wyrok po 28 latach

Bartłomiej Maziarz

Były szef małopolskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej podkreślał także, że "w linii obrony zabójców oraz kryjących ich policjantów, dziś już byłych policjantów, jak w soczewce skupiły się, największe patologie systemu. Bezkarność lokalnych układów, solidarność zawodowa postawiona ponad prawem oraz rozkład instytucji, które miały chronić obywateli, mieszkańców Szczucina i okolic". 

Krupiński wykazywał błędy policji oraz prokuratury przy zabezpieczeniu miejsca odnalezienia ciała Iwony Cygan rano 14 sierpnia 1998 roku, ale także późniejszego zbierania dowodów oraz ich zabezpieczenia. To, jego zdaniem, nie pozwoliło na skuteczniejsze wyjaśnianie zbrodni, która wtrząsnęła Szczucinem i całym regioniem. 

Skruszony świadek prokuratury i zmiana zeznań

Prokuratura oskarżenie opiera na zeznaniach policjanta Leszka W. który w noc zabójstwa Iwony Cygan, z 13 na 14 sierpnia 1998 roku, pełnił służbę i razem ze swoim partnerem Grzegorzem J. patrolował Szczucin. 

Leszek W. początkowo zeznawał, że nie zauważył niczego niepokojącego. Zmienił zdanie 18 lat później, gdy sprawą wyjaśniania zabójstwa 17-latki zajął się szef Małopolskiego Wydziału Prokuratury Krajowej Piotr Krupiński przy wsparciu szefa Policyjnego Archowum X z Krakowa - Bogdana Michalca.

Zmowa milczenia i 27 lat czekania. Koniec procesu ws. Iwony Cygan

Bartłomiej Maziarz

Targany wyrzutami sumienia zeznał, że tamtej nocy razem z partnerem widzieli jak pobita Iwona  wyprowadzana jest z baru "U Ttrabanta" przez Pawła K. oraz właściciela lokalu - Roberta K. 17-latka miała odjechać z nimi w kierunku Wisły,  nad którą kilka godzin później znaleziono ją martwą. 

Były policjant podzielił się tą senascyjną wiedzą będąc już na emeryturze. Wcześniej, jak podkreślał prokurator Krupiński, bał się o swoje życie, ponieważ oskarżony Józef K. miał się bratać z policjantami ze Szczucina. K. uczestniczył m.in. w jednej z imprez w hangarze WOPR-u w Łęce Szczucińskiej. 

Emerytowany policjanta Leszek W. w 2016 roku mówił prokuratorowi także o tym, że jego znajomy Tadeusz Drab opowiedział mu, że widział jak Paweł K., Józef K. i Robert K. znęcali się nad 17-latką w Łęce Szczucińskiej. Drab mówił też innym mieszkańcom Szczucina, że wie, kto zabił Iwonę Cygan. Jak zauważył prokurator Krupiński, 5 miesięcy później jego ciało zostało wyłowione z Wisły. 

Ojciec Iwony Cygan: "Sprawa morderstwa mojej córki była traktowana w kategorii... kradzieży. Dziś jest inaczej"

Obrońcy oskarżonych podkreślali, że śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, śledczy uznali, że był to nieszczęśliwy wypadek. Obrońcy zauważali także, że swojej tezy o zabójstwie nie potrafił także udowodnić prokurator Krupiński 18 lat później, gdy przeprowadzono m.in. ekshumację zwłok Tadeusza Draba. 

Główny świadek oskarżenia Leszek W. a także jego partner Grzegorz J. który przez chwilę potwierdzał sensacyjne obserwacje z nocy zabójstwa 17-latki - później wycofali swoje zeznania. Leszek W. twierdził, że został do nich zmuszony przez śledczych. Zdaniem prokuratury Leszek W. wycofał zeznania w odpowiedzi na utratę policyjnej emerytury. Były policjant dobrowolnie poddał się karze więzienia w zawieszeniu. Wskutek tego utracił prawo do otrzymywania emerytury.

Mowy końcowe i ostra wymiana zdań

W połowie maja, obrońca przyjaciółki Iwony Cygan - Renaty D.G. która jest oskarżona o składanie fałszywych zeznań - radca prawny Tomasz Początek, przedstawił na sali rozpraw prezentacje multimedialną. Na mapie wskazywał miejsca, w których, jak przekonywał, w feralną noc widziane były wracające do domu Iwona oraz Renata. 

Początek podkreślał także, że Tadeusz D. nie mógł widzieć ze swojej posesji świateł samochodów zza wału w Łęce Szczucińskiej, bo dzieliła go zbyt duża odległość. 

Podczas swojego ostatniego wystąpienia polemizował z nim prokurator Piotr Krupiński, który także za pomocą prezentacji odwoływał się m.in. do praw fizyki. 

Każdy, kto kończył szkołę podstawową wie, że kąt padania równa się kątowi odbicia. A zatem światła samochodu marki Polonez, odbijające się na odcinku pomiędzy, czyli z miejsca zabójstwa, odbijały się od wału wiślanego w górę, tworząc słup światła.

Pod koniec 4,5 godzinnej mowy prokuratora Krupińskiego, gdy ten przedstawiał szczegóły dotyczące obrażeń zamordowanej 17-latki, zareagował obrońca prof. Jan Widacki - wstał i powiedział do sądu, że nie jest to replika prokuratora na wypowiedź obrony, ale streszczanie podręcznika do medycyny sądowej.

Obrońcy oskarżonych o zabójstwo Iwony Cygan: "Nie było żadnej zmowy milczenia i miasteczka zbrodni w Szczucinie"

Bartłomiej Maziarz

Sędzia zaapelował o spokój i przyznał, że nie ma wytycznych kodeksowych dotyczących formy repliki prokuratora. Prokurator Krupiński przekonywał, że specjalistyczna wiedza, którą wygłasza na sali sądowej jest jego własną nabytą z doświadczenia zawodowego, a nie cytowaną z książek czy publikacji.

Widać, że obrońca się zdenerwował bo pada jego argumentacja

- powiedział prokurator Krupiński. Wówczas ponownie interweniował sędzia uspokajając także prokuratora. 

Piotr Krupiński ma kontynuować swoją replikę do wcześniejszych mów obrońców w lipcu przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Następnie będą mogli się do tego odnieść po raz ostatni obrońcy oskarżonych.

Obrońcy wychodząc z sali sądowej nie kryli swojego oburzenia wystąpieniem prokuratora Krupińskiego. Jak mówili nieoficjalnie reporterowi Radia Kraków, "prokurator kłamał w wielu miejscach". Podkreślali, że zamierzają do udowodnić przed sądem na następnej rozprawie.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to wyrok w sprawie zabójstwa Iwony Cygan zostanie ogłoszony w wakacje.

Głównemu oskarżonemu Pawłowi K. grozi kara dożywocia, jego ojcu Józefowi K. kara 25 lat więzienia. Renacie D.G. do 4,5 lat więzienia z kolei 14 byłym policjantom ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej od 2 do 6 lat więzienia.

Piotr Krupiński

Makabryczna zbrodnia w Łęce Szczucińskiej

Iwona Cygan zaginęła w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku wracając z dyskoteki w Szczucinie. Jej ciało odnaleziono kilka godzin później w pobliżu wału przeciwpowodziowego nad Wisłą.

Przez lata sprawa pozostawała niewyjaśniona. W 2016 roku Prokuratura Krajowa i policjanci z Archiwum X ogłosiły przełom w śledztwie i przekonywały, że złamały zmowę milczenia wokół tej makabrycznej zbrodni. 

W procesie przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie, który rozpoczął się w czerwcu 2018 roku oskarżonych jest 17 osób, w tym Paweł K. oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, jego ojciec Józef K., była przyjaciółka Iwony oraz byli policjanci ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, którym zarzucono między innymi utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków.

Komentarze

Powiązane

  • Policjanci odpowiadający przed sądem w sprawie zabójstwa Iwony Cygan pozostaną na wolności

  • Oskarżony o zabójstwo Iwony Cygan na wolności

    Marcin Golec

  • Rodzina Iwony Cygan zabrała głos na finiszu procesu: "Wiedzieli, co się z nią stało"

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu