Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Rodzina Iwony Cygan zabrała głos na finiszu procesu: "Wiedzieli, co się z nią stało"

Rodzina Iwony Cygan odniosła się dziś (8 czerwca) przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie do mów końcowych oskarżonych i ich obrońców w procesie dotyczącym zabójstwa 17-latki ze Szczucina. Bliscy zamordowanej zarzucali oskarżonym brak skruchy, a byłym policjantom wieloletnie ukrywanie prawdy o zbrodni. To kolejny etap trwającego od ośmiu lat procesu. Ale to jeszcze nie koniec - za tydzień były szef małopolskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej Piotr Krupiński chce odpowiedzieć na mowy końcowe oskarżonych, którzy zarzucili mu manipulacje śledztwem i dowodami.

Rodzina Iwony Cygan zabrała głos na finiszu procesu: "Wiedzieli, co się z nią stało"
Mowy końcowe rodziny Iwony Cygan/ Fot. Bartłomiej Maziarz.

Bliscy zamordowanej nie kryli emocji, zarzucając oskarżonym brak skruchy i wieloletnie ukrywanie prawdy o zbrodni.

Wysłuchałam słów obrony i czuje głębokie obrzydzenie. Słyszeliśmy próby usprawiedliwienia czegoś, czego usprawiedliwić się nie da. Cyniczne manipulacje. Haniebną próbę zrzucenia winy na nas. Bezwstydne wypieranie się winy. Oskarżeni deklarowali współczucie. Trudno uznać ich współczucie za wiarygodne. Chciałabym zapytać, gdzie było ich współczucie w chwili, gdy potrzebowaliśmy ich pomocy. Kiedy nie wpuścili mojego taty na komisariat w dniu znalezienia zwłok. Kiedy nie podjęto żadnych prób odnalezienia Iwony. Ponieważ od samego początku wiedzieli, co się z nią stało. Wiedzieli gdzie jest, ale zamiast tego współczucia, o którym tak głośno mówią, wybrali milczenie i przyzwolenie na zbrodnie

mówiła Aneta Kupiec, siostra Iwony Cygan..

Oskarżeni o zabójstwo Iwony Cygan po raz pierwszy zabrali głos. Będzie wyrok po 28 latach

Bartłomiej Maziarz

"Żaden wyrok nie odda mi tego, co zostało zabrane"

Podobne stanowisko przedstawili ojciec Iwony Cygan, Mieczysław Cygan, oraz druga z sióstr, Małgorzata Serafin. Rodzina przekonywała, że po zabójstwie 17-latki była lekceważona przez funkcjonariuszy policji ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, a zgłaszane przez nią tropy nie były traktowane poważnie. Policja miała wobec rodziny zachowywać się arogancko.

Małgorzata Serafin mówiła także o wieloletnim oczekiwaniu na rozstrzygnięcie sprawy: "Czekamy prawie 28 lat na sprawiedliwość. Proces dotyczący brutalnej śmierci Iwony jest dla naszej rodziny najważniejszą sprawy. Żaden wyrok nie odda mi tego co zostało zabrane. Dlatego dziś proszę, dla mojej siostry, która już nie może mówić, dla mojej mamy, która nie wytrzymała tego bólu i dla tej małej dziewczynki, którą wtedy byłam. Proszę aby ta sprawa nie była kolejną sprawą w aktach. To jest moje życie. Proszę aby wreszcie wybrzmiała prawda, a wraz z nią sprawiedliwy wyrok. Bo moja siostra na to zasługuje. Miała całe życie przed sobą. A jeden brutalny czyn odebrał jej wszystko. Ktoś jej miał odwagę zdecydować o życiu mojej siostry, a dziś nie ma odwagi powiedzieć prawdy".

Obrońcy oskarżonych o zabójstwo Iwony Cygan: "Nie było żadnej zmowy milczenia i miasteczka zbrodni w Szczucinie"

Bartłomiej Maziarz

Kiedy wyrok?

Obrońcy oskarżonych, w tym 14 byłych policjantów ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, przekonywali w mowach końcowych (kilka tygodni temu), że śledztwo prowadzone przez ówczesnego naczelnika Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej Piotra Krupińskiego było prowadzone nierzetelnie. Zarzucali mu między innymi pomijanie dowodów korzystnych dla oskarżonych oraz przedstawianie tez, które – ich zdaniem – nie znajdowały potwierdzenia w materiale dowodowym.

Jeden z byłych policjantów odniósł się do zarzutu manipulowania dowodami. Według śledczych odpowiada on za zaginięcie trzech włosów Iwony Cygan zawierających materiał DNA. Oskarżony twierdzi jednak, że włosy zostały zniszczone podczas badań, co – jak przekonywał – potwierdzają opinie biegłych.

Były funkcjonariusz zwracał również uwagę na opinię biegłego, której wiarygodność mieli podważać nawet policjanci z Archiwum X współpracujący przy śledztwie. Jak argumentował, notatka w tej sprawie nie trafiła do głównych akt postępowania, lecz została umieszczona w tzw. aktach podręcznych. "Prokurator ukrył ją przed sądem" – przekonywał.

Z kolei obrońca Renaty D.G., oskarżonej o składanie fałszywych zeznań, podkreślał, że przez lata przypisywano jej odpowiedzialność za wyjście Iwony Cygan z domu w noc zaginięcia. Sama oskarżona mówiła w swojej mowie końcowej, że przez niemal trzy dekady była przedstawiana jako osoba, która „wyciągnęła przyjaciółkę na śmierć”.

Obrońca zwracał uwagę, że z analizy billingów wynika, iż ostatni telefon odebrany przez Iwonę Cygan przed wyjściem z domu 13 sierpnia 1998 roku nie pochodził od Renaty, lecz od członka rodziny Cyganów.

Rodzina zamordowanej nastolatki odrzuca jednak tę argumentację. Podczas poniedziałkowych wystąpień siostry Iwony przekonywały, że w ostatnim okresie życia 17-latka była zaniepokojona zachowaniem swojej przyjaciółki. Według nich Renata miała namawiać Iwonę do wyjazdu do pracy w Wiedniu oraz zachęcać ją do wspólnych wyjść na dyskoteki.

Główny oskarżony Paweł K. nie przyznaje się do zabójstwa Iwony Cygan. Twierdzi, że w noc z 13 na 14 sierpnia 1998 roku, kiedy zginęła 17-latka, nie było go jeszcze w Szczucinie. Rodzina ofiary wskazuje jednak na świadków, którzy mają przedstawiać odmienną wersję wydarzeń.

Proces w sprawie zabójstwa Iwony Cygan trwa przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie od ośmiu lat. Mimo zakończenia postępowania dowodowego nadal trwają mowy końcowe. Jeszcze w czerwcu na argumenty oskarżonych i ich obrońców ma odpowiedzieć prokurator Piotr Krupiński. Następnie głos ponownie będą mogli zabrać obrońcy i oskarżeni.

Dopiero po zakończeniu tego etapu sąd będzie mógł wyznaczyć termin ogłoszenia wyroku.

Prokuratura domaga się dożywotniego pozbawienia wolności dla Pawła K., 25 lat więzienia dla jego ojca Józefa K., 4,5 roku więzienia dla Renaty D.G. oraz kar od 2 do 6 lat więzienia dla byłych policjantów oskarżonych w tej sprawie.

Za tydzień były szef małopolskiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej Piotr Krupiński chce odpowiedzieć na mowy końcowe oskarżonych, którzy zarzucili mu manipulacje śledztwem i dowodami.

Zmowa milczenia i 27 lat czekania. Koniec procesu ws. Iwony Cygan

Bartłomiej Maziarz

Iwona Cygan zaginęła w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku wracając z dyskoteki w Szczucinie. Jej ciało odnaleziono kilka dni później w pobliżu wału przeciwpowodziowego nad Wisłą. Przez lata sprawa pozostawała niewyjaśniona. Przełom nastąpił po wznowieniu śledztwa przez Prokuraturę Krajową i policjantów z Archiwum X. W procesie przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie oskarżonych jest 17 osób, w tym Paweł K. oskarżony o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, jego ojciec Józef K., była przyjaciółka Iwony oraz byli policjanci ze Szczucina i Dąbrowy Tarnowskiej, którym zarzucono między innymi utrudnianie śledztwa i niedopełnienie obowiązków.

Komentarze

Powiązane

  • „Chcemy usłyszeć słowo winny”. Rodzina Iwony Cygan czeka na wyrok po 27 latach

    Bartłomiej Maziarz

  • "Chcemy sprawiedliwości. Wszyscy macie krew na rękach". Rodzina Iwony Cygan wygłosiła mowy końcowe

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu