Na ławie oskarżonych zasiądzie 5 osób , które brały udział w procederze załatwianiu lewych świadczeń rentowych. Są to wręczający łapówki.
Oskarżeni odpowiedzą przed sądem za udzielanie korzyści majątkowych osobom powołującym się na wpływy w ZUS w Tarnowie w zamian za pośrednictwo w przyznaniu uprawnień do renty z tytułu niezdolności do pracy.Oskarżeni to 3 kobiety i 2 mężczyzn, grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.
- Korzyści, jakie oskarżeni wręczali wynosiły od 300 do 2500 zł. Dodatkowo oskarżeni wręczali pośrednikom drobne kwoty pieniężne lub artykuły żywnościowe. Wszyscy przyznali się do zarzutów i zadeklarowali, że chcą poddać się dobrowolnie karze - przyznaje prokurator Potoczek-Bara.
W sumie policji udało się ustalić że w aferę zamieszanych jest 21 osób. To obecni lub byli pracownicy tarnowskiego ZUS-u i 3 lekarzy orzeczników.
Sprawa jednak cały czas jest w toku i prokuratura nie wyklucza kolejnych zarzutów i kolejnych aktów oskarżenia. Prokuratura zwraca się do osób, które wręczały łapówki w zamian za uzyskanie renty, by przekazały te informacje prokuraturze.
- Jeśli taka osoba zgłosi policji lub prokuraturze informacje o przestępstwie oraz przedstawi okoliczności tego zdarzenia, zanim prokuratura zdobędzie w sposób procesowy takie dowody, może liczyć na skorzystanie z klauzuli bezkarności - zapewnia rzeczniczka prokuratury.
Najprawdopodobniej osoby które otrzymały rentę "za pieniądze" będą musiały ponownie stanąć przed komisją weryfikacyjną.
(Agnieszka Wrońska)