Do przejechania mają ponad 7 tysięcy kilometrów i zanim dotrą do celu wyprawy, czeka ich wiele przygód i niespodzianek. Mowa o piątce przyjaciół z Tarnowa, którzy w poniedziałek wyruszają samochodem terenowym do rosyjskiej Workuty. Planują, że podróż w obie strony zajmie im zaledwie 14 dni.
- Wybieramy takie trasy przejazdy, na których zjawisko turysty nie występuje, bo to gwarantuje spotkanie z niezwykłymi ludźmi. W Rumunii na przykład spotkaliśmy jednego pasterza. On całe swoje życie spłędził w tej dolinie. Nigdy 20-30 kilometrów dalej nie był, ale cieszył się, że przyjechaliśmy. Nawet zaprosił nas do swojej chaty - mówi Konrad Głomb, organizator wyjazdu.
Podróżnicy planują dotrzeć do odległej Workuty 8 marca.
(Marcin Golec/ko)