Decyzją rządu 26 czerwca zniesiono limity w transporcie - nie tylko kolejowym, ale też autobusowym. Przewoźnicy mogą sprzedawać tyle biletów, ile mogą zmieścić w danym pociągu. Choć nadal zachęca się pasażerów do zachowania dystansu. Jak jednak przekonują podróżni, w niektórych pociągach, na przykład z Tarnowa do Krakowa czy nad morze, jest o to bardzo trudno, podobnie jak o komfort podróży.
Posłuchaj materiału Bartłomieja Maziarza
- Sytuacja na niektórych połączeniach nie jest komfortowa. Po zniesieniu limitów na papierze wszystko się zgadza. Spełniamy limity, ale faktycznie pasażerowie byli przyzwyczajeni do lepszego standardu i dystansu. Przyczyną tego stanu rzeczy jest program remontowy, największy w historii spółki Koleje Małopolskie. Musimy zestawiać składy z jednego pojazdu, gdy dotychczas zestawialiśmy pociągi z dwóch jednostek - przyznaje sam prezes Kolei Małopolskich Tomasz Warchoł.
Prezes Kolei Małopolskich wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków, że w obowiązkowym przeglądzie i naprawie jest aktualnie 7 pociągów z 24, które posiada ta spółka województwa małopolskiego. Zainteresowanie przewozami, przede wszystkim na linii z Tarnowa do Krakowa, bardzo wzrosło, ale też rośnie na linii z Miechowa do Krakowa, czy na lotnisko w Balicach. Dlatego też Koleje Małopolskie poprosiły zakłady remontowe o szybsze wykonanie prac.
Posłuchaj rozmowy z prezesem Kolei Małopolskich, Tomasz Warchoł
Na przełomie sierpnia i września Koleje Małopolskie mają dostać 8 nowych pociągów kupionych przez województwo. "Ta sytuacja powinna się zmienić na korzyść pasażerów. Zmiany na jesieni będą odczuwalne. Te pociągi będą sukcesywnie włączane do ruchu. Szykujemy się do wzrostu liczby podróżnych od września. Wtedy wrócą szkoły, studenci. Będziemy gotowi na ten czas" - tłumaczy prezes Kolei Małopolskich
Duży wzrost liczby pasażerów oraz tłok widać też w pociągach spółki Intercity, chociażby jadących nad morze. Rzeczniczka spółki Katarzyna Grzduk przypomina, że po zniesieniu limitów zajętości miejsc w transporcie publicznym, w niektórych pociągach tej spółki, można podróżować bez obowiązkowej rezerwacji miejsc i tam może być tłoczno. Rezerwacja obowiązuje nadal w pociągach Pendolino, Flirt oraz Dart, których nie można wydłużyć.
- Dlatego taka ścisła kontrola poziomu zajętości miejsc w Elektrycznych Zespołach Trakcyjnych i Spalinowych Zespołach Trakcyjnych służy bezpieczeństwu i komfortowi podróżowania. W wakacje kładziemy nacisk na obserwację i analizę frekwencji w pociągach zestawionych z wagonów. Widząc zwiększone zainteresowanie danymi połączeniami, w miarę możliwości wzmacniamy takie pociągi dodatkowymi wagonami - mówi Katarzyna Grzduk.
Z tego powodu kolejowe spółki zachęcają pasażerów do wcześniejszego planowania podróży i kupowania biletów.