Sławna zagroda Felicji Curyłowej w małopolskiej "malowanej wsi" przez ponad rok była zamknięta dla turystów. Muzeum za ponad 1,2 miliona złotych na miejscu dawnej zagrody stworzyło miniskansen z dwoma malowanymi chatami wyposażonymi w zabytkowe sprzęty gospodarstwa domowego. W ramach prac odnowiono także znajdująca się tam stodołę, która teraz będzie zagospodarowana na część edukacyjną.
Posłuchaj materiału Agnieszki Wrońskiej
- To będzie także miejsce, gdzie w razie deszczu będzie można robić rozmaite piękne kwiaty, malować i realizować różne projekty oraz warsztaty manualne z naszymi zwiedzającymi. Znajdzie się tam też ekran, na którym będzie można oglądac filmy o Zlipiu - mówił Andrzej Szpunar, dyrektor Muzeum Okręgowego w Tarnowie.
Do zagrody przeniesiono i odtworzono także chatę Stefanii Łączyńskiej. Udało się również wykorzystać oryginalną maluturę z jej domu - fragmenty zachowanych ścian z zalipiańskimi kwiatami autorstwa malarki zabezpieczono w specjalnie do tego przygotowanych gablotach. Dom artystki wyposażony został także w tradycyjne i zabytkowe sprzęty gospodarstwa domowego. Na terenie zagrody już wiosną pojawi się ogródek warzywny.
Od najbliższego piątku do niedzieli turyści będą mogli zwiedzać zalipiańską zagrodę za darmo.
(Agnieszka Wrońska/łk)