Tarnowski magistrat nie bierze pod uwagę ugody z firmą, która remontuje halę Jaskółka. Przypomnijmy, miasto i wykonawca spotkają się w sądzie w sprawie niedotrzymania terminu zakończenia inwestycji. Ten minął w grudniu ubiegłego roku. Przez problemy z konstrukcją dachu, teraz wykonawcy naliczane są kary umowne. Firma uważa jednak, że nie ponosi odpowiedzialności za przekroczenie terminu zakończenia inwestycji, dlatego wystąpiła do sądu o jego przesunięcie.
Władze miasta zapowiadają, że są przygotowane do procesu. "Nie bierzemy pod uwagę żadnej ugody. Dzisiaj nie ma żadnych podstaw, żeby wszczynać jakiekolwiek działania ugodowe. Będziemy żądać od wykonawcy właściwych kar, co do których się zgodził podpisując umowę" - mówi prezydent Roman Ciepiela.
Za niedotrzymanie terminu zakończenia inwestycji firmie naliczane jest półtora miliona złotych miesięcznie. Zgodnie z umową łączna kara nie może jednak przekroczyć 15% wartości kontraktu, czyli około 9 milionów złotych, co przekłada się na około 180 dni opóźnienia. Po ewentualnym przekroczeniu tego okresu kary nie będą naliczane.
(Agnieszka Wrońska/ko)