Śledczy z Dąbrowy Tarnowskiej postawili poważne zarzuty urzędnikowi z magistratu w Nowym Wiśniczu.
Jak podała Gazeta Krakowska chodzi o burmistrza Nowego Wiśnicza. Zarzuty mają związek ze śledztwem toczącym się w dąbrowskiej prokuraturze a dotyczącym wyłudzeń pożyczek z Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego - przyznała w rozmowie z Radiem Kraków rzecznik tarnowskiej prokuratury, Elżbieta Potoczek Bara.
- Podejrzany usłyszał zarzuty przekroczenia uprawnień i podżegania do poświadczenia nieprawdy w dokumentach i udzielania pomocy do wyłudzania pożyczek. W tej sprawie wcześniej zarzuty usłyszały cztery osoby - tłumaczy Potoczek Bara.
Wśród tych podejrzanych jest urzędniczka z wiśnickiego magsitratu a także żona i syn burmistrza.
Sprawa ma związek z odszkodowaniami za straty po powodziowe jakie mieli wyłudzić podejrzani według śledczych - chodzi o 100 tysięcy złotych.
(Agnieszka Wrońska/ko)