Ludowcy spotkali się w podtarnowskich Wierzchosławicach na tradycyjnych Zaduszkach Witosowych, podczas których składają hołd swojemu legendarnego przywódcy. Działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego z całej Polski wzięli udział w mszy świętej w intencji zmarłego 76 lat temu trzykrotnego premiera Polski Wincentego Witosa, jego najwierniejszego ucznia Stanisława Mierzwy oraz ofiar wojny polsko - bolszewickiej w 1920 roku. Później zebrali się przed grobem Witosa oraz Mierzwy na pobliskim cmentarzu w Wierzchosławicach. Podczas przemówienia prezes ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz ubolewał nad podziałami w Polsce.
Posłuchaj wypowiedzi
"Przez ciężką, zatruwającą krew bratnią chorobę nienawiści. Kiedy myślę o Polsce, widzę nieroztropne niestety dbanie o dobro wspólne, a pospolite staranie o nabicie swojej kasy, rozdrapanie Polski. Widzę wymachiwanie szabelką i szukanie wrogów, a nie zapraszanie przyjaciół. Ale przede wszystkim widzę nadzieję, która przez nas musi być dana. Wszystko co dobre dla ojczyzny, jesteśmy jej w stanie przynieść"
Przed grobem Wincentego Witosa- Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że kochając wielką Polskę, trzeba wyraźnie zadbać o małą ojczyznę. Trzeba dać tym, którzy tworzą samorządową Polskę, a nie odzierać ich z funduszy. Dać nie partiom, ale obywatelom, obronić małe i średnie przedsiębiorstwa przed kolejnymi podatkami. Gwarancją polskiej niepodległości jest obecność w Unii Europejskiej, której będziemy strzec - dodał szef ludowców.
Posłuchaj wypowiedzi
Władysław Kosiniak - Kamysz w podtarnowskich Wierzchosławicach podkreślił, że ludowcy są strażnikami wartości demokratycznych, chrześcijańskich, ludowych, narodowych oraz europejskich.
Przekonywał również, że teraz priorytetem jest zapewnienie bezpieczeństwa medycznego dla Polaków. Władysław Kosiniak - Kamysz przypomniał, że podczas ubiegłego, pandemicznego roku, umarło najwięcej Polaków od zakończenia II Wojny Światowej.