Tarnowska prokuratura zaskarżyła do sądu decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które zalegalizowało kontrowersyjny kurnik w Krzyżu. Tarnowski magistrat przez długie miesiące zapewniał, że kurnik nie może wznowić działalności, bo powinien zostać rozebrany już 30 lat temu. SKO orzekło jednak inaczej i umorzyło postępowanie miasta zmierzające do rozbiórki kurnika. Protestujący mieszkańcy oraz magistrat wnioskowali do prokuratury o zaskarżenie decyzji SKO, co też się stało.
- Prokurator uznał, że wniesienie takiej skargi leży w interesie publicznym. Postanowienie SKO - wobec niesprawiedliwości, która według nas zaistniała - nie może ostać się w obrocie prawnym - przyznaje prokurator rejonowy w Tarnowie Marcin Stępień.
W zeszłym roku tarnowska prokuratura udowodniła, że ktoś przerobił pozwolenie na budowę kurnika, usuwając z niego zapis, że pozwolenie zostało wydane na 5 lat. Pozwolenia nikt później nie przedłużył. Prokuratura umorzyła jednak śledztwo z uwagi na przedawnienie oraz śmierć osoby, która posłużyła się przerobionym pozwoleniem na budowę.
Mimo tych ustaleń prokuratury, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w marcu orzekło, że kurnik stoi legalnie i umorzyło postępowanie egzekucyjne miasta zmierzające do rozbiórki budynku w Krzyżu.
Zdaniem SKO tarnowscy urzędnicy niewłaściwie interpretowali zapis w pozwoleniu na budowę, bo jak wyjaśnia w rozmowie z Radiem Kraków Grzegorz Sypek z SKO, "skoro właściciel budynku wybudował go w ciągu 5 lat od wydania decyzji, może go nadal użytkować". CZYTAJ WIĘCEJ
(Bartłomiej Maziarz/ko)