„Chciałbym, żeby było więcej czasu na robienie różnych rzeczy” – mówił światowej sławy kosmolog ks. prof. Michał Heller podczas uroczystości z okazji swoich 90. urodzin w tarnowskim seminarium duchownym.
Mówi ks. prof. Michał Heller
Ks. Michał Heller urodził się 12 marca 1936 roku w Tarnowie. Po wybuchu II wojny światowej wraz z rodziną musiał uciekać do Lwowa. Stamtąd rodzina Hellerów została wysiedlona przez władze radzieckie na Syberię, a później na południe Rosji.
Heller jest autorem około 70 książek. Za przełamywanie barier między nauką a wiarą w 2008 roku jako pierwszy Polak otrzymał Nagrodę Templetona. Trudno wymienić wszystkie nagrody i wyróżnienia, jakie zdobył duchowny i naukowiec.
Podczas jubileuszowych uroczystości w tarnowskim seminarium duchownym, które ukończył, w rozmowie z Radiem Kraków podkreślał, że nie lubi być nazywany ikoną czy kimś wielkim.
Ikony są takie jakieś strasznie uroczyste, trochę takie hieratyczne. Ja wolę być takim normalnym. Lepsze są zdjęcia niż ikony. Ukułem sobie takie hasło, że ze słabością trzeba łamać się za młodu, bo co będzie za dziesięć lat? Dlatego póki człowiek młody jeszcze nie ma tych stu lat, to się trzeba twardo trzymać
– mówił.
Ks. prof. Michał Heller, który 12 marca skończy 90 lat, pieniądze z Nagrody Templetona – ponad milion funtów – przeznaczył w 2008 roku na utworzenie i działalność Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu Jagiellońskiego przy ul. Szczepańskiej w Krakowie.
Jak podkreślił w rozmowie z Radiem Kraków, nie uważa, by w jakiś szczególny sposób zapisał się w historii Tarnowa.
„Myślę, że każdy człowiek jak się rodzi, już się zapisuje w księgach metrykalnych i historii miasta. Bo historia to nie jest historia sławnych i wybitnych ludzi. Historia każdego człowieka. To jest prawdziwa historia” – powiedział ks. prof.