Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jesienią tarnowianie zapłacą więcej za ciepłe kaloryfery. P.o. prezesa MPEC: To nie przez brak spalarni

To, że tarnowian czeka 20-procentowa podwyżkę opłat, przyznał podczas konferencji prasowej, pełniący obowiązki tarnowskiego MPEC-u Piotr Augustyński. Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, po 28 latach prezesem spółki nie chciał być już dalej Krzysztof Rodak. Jego zdaniem po ostatnich decyzjach miasta, MPEC znajdzie się w złej sytuacji finansowej i nie będzie w stanie wybudować spalarni śmieci oraz przeprowadzić transformacji energetycznej. Podczas konferencji prasowej zaprzeczali temu prezydent Tarnowa Roman Ciepiela oraz tymczasowo pełniący obowiązki prezesa MPEC Piotr Augustyński.

Jesienią tarnowianie zapłacą więcej za ciepłe kaloryfery. P.o. prezesa MPEC: To nie przez brak spalarni
Fot. Bartek Maziarz

Posłuchaj rozmowy z Piotrem Augustyńskim


Odchodzący prezes MPEC Krzysztof Rodak, obwinia za obecną sytuację spółki i utratę finansowania dla spalarni śmieci, władze miasta, które nie porozumiały się z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w sprawie pozostania wśród udziałowców Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Z tego powodu miejska spółka będzie musiała wypłacić NFOŚiGW ponad 40 milionów złotych z tytułu umarzanych akcji oraz wypłaty dywidendy z zysków spółki. Po wyjściu funduszu ze spółki przestaje być także aktualna umowa na 145 milionów złotych pożyczki oraz na 20 milionów złotych dotacji do budowy spalarni.

Krzysztof Rodak nie chce być już prezesem MPEC. Wszystko z powodu konfliktu z prezydentem Tarnowa o wizję

Prezydent Ciepiela przekonywał podczas konferencji prasowej, że podjął rozmowy z funduszem, ale jego zdaniem warunki stawiane przez NFOŚiGW byłyby zbyt dużym ryzykiem dla miasta.

"Narodowy fundusz postawił jeden bardzo kategoryczny warunek. Jeżeli spalarnia nie będzie oddana do użytku w 2027 roku, to należy wypłacić wynagrodzenie NFOŚiGW według reguły: inflacja plus 2 procent. Proszę policzyć, jakie to byłby kwoty od 37 milionów do roku 2027. I teraz oceniliśmy, jakie jest ryzyko spełnienia się takiego warunku. I ono niestety jest wysokie. Ponieważ nie ma decyzji środowiskowej, nie wiemy jak zachować się konkurencja. Pojawią się inicjatywy budowy innej spalarni także w regionie tarnowskim. Grupa Azoty mówi o tym publicznie. Nie wiemy, jakie będą formuły formalno-prawne. Na naszych oczach następuje też zmiana prawa w zakresie gospodarki odpadami. Co prawda dziś nie ma obowiązku kupowania świadectw emisji CO2 dla spalarni odpadów, ale nie wiemy, czy to się nie zmieni po roku 2030, a więc ryzyko jest ogromne".

Prezydent Tarnowa przypominał też, że już 20 i 10 lat temu zakładano, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przestanie być udziałowcem MPEC-u w połowie 2021 roku. "Więc tutaj nie ma żadnego zaskoczenia". Roman Ciepiela przekonywał również, że 37 milionów złotych z tytułu umarzanych akcji, które MPEC musi wypłacić NFOŚiGW, nie mogły być wydatkowane na inne cele niż budowa spalarni. Więc jego zdaniem, w tej chwili, nie zdestabilizuje to pracy miejskiej spółki. Bo i tak wcześniej planowała ona finansowanie najważniejszych inwestycje z kredytów i pożyczek.

Prezydent Ciepiela, podkreślił, że nadal liczy na budowę spalarni części odpadów, które nie da się posegregować. Na razie jednak nie wie skąd dokładnie, po wyjściu z MPECU narodowego funduszu, można by wziąć na nią pieniądze. Tłumacząc się tym, że trudno o tym teraz mówić skoro spółka nie ma prawomocnej decyzji środowiskowej dla tej inwestycji oraz jej projektu, więcej zdaniem Romana Ciepieli, trudno przewidywać ile będzie kosztowała.

Cały czas ogromnie rosną za to koszty świadectw, które MPEC musi płacić za spalanie węgla w swojej elektrociepłowni. I tym właśnie p.o. prezesa spółki Piotr Augustyński uzasadnia konieczność podwyżek za ciepło. "To nie jest ani wina prezesa Rodaka, zarządu, rady nadzorczej, prezydenta czy ogólnie MPEC-u. W tej chwili to jest 57 euro za tonę, a spółka planowała, że będzie to 30 euro, a jeszcze w tamtym roku było to 25 euro za tonę. Więc widać to, że same te koszty CO2 powodują to, że będą podwyżki. Oczywiście należy temu przeciwdziałać i w perspektywie czasu ograniczać to CO2. Na dzień dzisiejszy, to nie jest spowodowane temu, że nie ma spalarni i że wyszedł narodowy fundusz. To po prostu się dzieje. W ciepłownictwie w całej Polsce".

Jeśliby jednak Tarnów już teraz miał spalarnie śmieci, to dzięki temu uniknąłby części kosztów za emisję CO2. Instalacja ta miałaby zapewniać dzięki spalaniu części odpadów około 20 procent zapotrzebowania na ciepło dla miasta. Dlatego też im szybciej powstanie, tym lepiej. Tymczasem jak przekonywał prezydent Ciepiela, jeszcze poprzedni zarząd MPEC zakładał, że może się to stać nawet dopiero za 6-7 lat.

Tymczasem przewodniczący Rady Nadzorczej MPEC Piotr Augustyński, który został oddelegowany do czasowego kierowania spółką, dodaje, że wniosek o zmianę taryf  za ciepło do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki złożył jeszcze poprzedni zarząd z prezesem Rodakiem. Jej zatwierdzenie jest spodziewane we wrześniu i jesienią tarnowianie mogą się spodziewać podwyżek.

Piotr Augustyński, podkreślił również, że jak tylko MPEC otrzyma uzasadnienie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję środowiskową dla budowy tarnowskiej spalarni śmieci i nakazał jej poprawienie, to spółka niezwłocznie zabierze się za te prace.  

Decyzja środowiskowa dla tarnowskiej spalarni do poprawy

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"