Były wójt gminy Gnojnik Sławomir Paterek usłyszał zarzuty - dowiedziało się Radio Kraków. Dotyczą one przekroczenia uprawnień w związku z odejściem ówczesnej sekretarz gminy. Według prokuratury, 2,5 roku temu Paterek skrócił jej okres wypowiedzenia z trzech miesięcy do jednego dnia. Śledczy zarzucają mu też, że w swoim ostatnim dniu urzędowania zgodził się na wypłatę odchodzącej sekretarz 47 tysięcy złotych odszkodowania za skrócenie okresu pracy.
Posłuchaj co mówi prokurator rejonowy w Brzesku, Andrzej Leśniak
- Były wójt usłyszał za to zarzuty przekroczenia uprawnień. W wyjątkowych przypadkach, leżących po stronie pracodawcy, ustawa przewiduje możliwość skrócenia takiego terminu, ale tylko do jednego miesiąca. Nie zaistniały przesłanki do skrócenia terminu do miesiąca. Totalnym przekroczeniem przepisów już było skrócenie do jednego dnia. Wójt zlecił wypłatę byłej sekretarz odszkodowania z tytułu skrócenia umowy o pracę. To też było w tej sytaucji nienależne - mówi prokurator rejonowy w Brzesku, Andrzej Leśniak.
Sławomir Paterek nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Po przegranych wyborach został zastępcą wójta gminy Radłów, gdzie przez pewien czas pracowała również była sekretarz gminy Gnojnik.