Grupa około 15 osób pikietowała w trakcie spotkania z Marią Czubaszek w tarnowskiej Miejskiej Bibliotece Publicznej. Uczestnicy protestu mieli ze sobą biało-czerwone flagi i flagi z symbolami narodowymi. Przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej nie zostali wpuszczeni na salę, w której odbywało się spotkanie. Jak informuje reporterka Radia Kraków, tuż przed przyjazdem policji na miejsce, uczestnicy pikiety szybko się rozeszli. Podczas samego spotkania było jednak spokojnie. Przypomnijmy, wizyta autorki od kilku tygodni budziła wśród słuchaczy Radia Kraków wielką dyskusję. Dodatkowo zaproszenie Czubaszek do Tarnowa stało się głośne na całą Polskę po tym, jak radnych z tarnowskiej Komisji Kultury poróżniła idea zaproszenia felietonistki do miasta.
Posłuchaj o tarnowskim spotkaniu
Działacze Młodzieży Wszechpolskiej pojawili się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Tarnowie około godziny 19.00. Próbowali wejść na salę, w której odbywało się spotkanie z Marią Czubaszek, ale nie zostali tam wpuszczeni. Stanęli więc przed wejściem i wymachując biało-cerwonymi flagami narodowymi i zielonymi flagami z symbolami narodowymi głośno sprzeciwiali się aborcji.
Na miejsce została wezwana policja, ale jeszcze zanim funkcjonariusze pojawili się na miejscu, grupka 15 osób szybko ulotniła się z biblioteki. Spotkanie i rozmowa z autoką przebiegła w spokojnej atmosferze.
Przypomnijmy, cała sprawa stała się głośna pod koniec maja, kiedy radnych z tarnowskiej Komisji Kultury poróżniła idea zaproszenia felietonistki do miasta. Radni z Prawa i Sprawiedliwości na komisji przedstawili swoje zastrzeżenia do tego pomysłu. Przez niektórych zostało to odebrane jako chęć cenzurowania kulturalnych wydarzeń w Tarnowie, ale przewodnicząca Komisji Kultury bardzo szybko zaprzeczyła takim insynuacjom.
To nie pierwszy incydent związany z wizytą autorki w Tarnowie. Maria Czubaszek gościła w 2012 roku w Galerii Tarnowskiego Centrum Kultury w ramach I Tarnowskiego Festiwalu Kabaretowego PAKAdemia. Na spotkaniu zjawiło się dużo fanów, ale nie zabrakło tarnowian z niechęcią podchodzących do wypowiedzi autorki. Podczas półtoragodzinnego spotkania padły pytania dotyczące aborcji i nawiązania do polityki. Czubaszek powiedziała nawet, że "jak PiS wygra wybory to Saska Kępa zostanie zmieniona na Beatę Kępę". A na zakończenie autorce wręczono bilet lotniczy... w jedną stronę na wysypy Kiribati.
Przeczytaj: Tarnów: Polityczna burza wokół spotkania z Marią Czubaszek w miejscowej bibliotece
(Agnieszka Bednarz/rk/ko)