34-latek został skazany na dwa i pół roku więzienia. Dariusz O. jest recydywistą dlatego groziło mu nawet 15 lat więzienia, ale przyznał się do winy i chciał dobrowolnie poddać się karze, na co ostatecznie zgodziła się prokuratura. Obrońca mężczyzny tłumaczy swojego klienta tym, że był on pijany. Jednak inny ze sprawców przyznał wcześniej, że miał to być odwet na policji, która ośmieszyła mężczyzn publikując w Internecie film z wcześniejszego przestępstwa, które zresztą sami nagrali.
Dariusz O. oraz Jakub N. pod koniec 2016 roku ukradli samochód i rozkręcali go na części w garażu. Przestępstwo nagrała kamera zamontowana w dziupli. Kiedy podczas przeszukania policjanci trafili na nagranie, upublicznili je w Internecie. A z mężczyzn śmiała się cała Polska.
Mężczyźni mieli wtedy dobrowolnie poddać się karze dlatego wyszli na wolność i oczekiwali na proces. Musieli się też stawiać na komisariacie w ramach dozoru. I to właśnie po jednej z takich wizyt przy pomocy Mateusza A. ostrzelali z wiatrówki ponad 50 samochodów w Tarnowie oraz okolicy. W tym jedno służbowe auto policjantów oraz zaparkowane przed komendą prywatne samochody funkcjonariuszy.
Jednak obrońca Dariusza O., Ewa Kubaszewska przekonuje, że "jej klient już przed podjęciem decyzji o dokonania tego czynu był pod wpływem alkoholu. Dlatego uważam to raczej za reakcję niż na jakąś zorganizowaną akcję. Myślę, że miało to raczej charakter spontaniczny związany z użyciem alkoholu". Mecenas Kubaszewska podkreśla, że jej klient od początku przyznawał się do zarzutów.
Ustalenia obrony z prokuraturą w sprawie poparcia wniosku o dobrowolne poddanie się karze oraz jej wymiarze trwały niemal do ostatniej chwili. Ostatecznie śledczy przychyli się do wniosku Dariusza O. i sprawa został skazany przez sąd na dwa i pół roku więzienia. Przy czym zostaną mu zaliczonych około sześciu miesięcy spędzonych w areszcie.
Prokurator Krzysztof Sokorski przekonuje, że kara, która została uzgodniona "wydaje się, że spełnia wszystkie kryteria, które są wymagane od prokuratury w przypadku zajmowania stanowiska w podobnych sprawach. Kara jest w wymiarze bezwzględnym. Mało tego, orzeczono obowiązek naprawienia szkody. Więc wydaje się, że będzie to nauczką na przyszłość. Tak dla oskarżonego jak i osób, które chciałby popełnić podobne przestępstwo w przyszłości". - przekonuje Krzysztof Sokorski z Prokuratury Okręgowej.
Sąd ukarał także Dariusz O. dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów. Wyrok jest nieprawomocny. Sąd uchylił tymczasowy areszt, ale do czasu uprawomocnienia się wyroku mężczyzna będzie musiał się stawiać na policyjnym dozorze i nie może wyjeżdżać z kraju.
Przed miesiącem karze roku więzienia dobrowolnie poddał się także drugi ze sprawców kradzieży samochodu oraz ostrzelnia samochodów, Jakub N. Natomiast Mateusz A. który również brał udział w ostrzelaniu samochodów z wiatrówki chce przeprowadzenia normalnego procesu.
Bartek Maziarz/bp