Placówka opiekuńczo-wychowawcza "Przyjazny Dom" wyprowadzi się z wyremontowanego niespełna 6 lat temu budynku przy ulicy Chyszowskiej. Miasto tłumaczy się dobrem dzieci i młodzieży. Oraz tym, że zgodnie z ustawą do 2020 roku w placówkach opiekuńczo-wychowawczych nie powinno być więcej niż czternaścioro dzieci. Przy Chyszowskiej jest dziewiętnaścioro na 28 miejsc.
Zastępca prezydenta Tarnowa Dorota Krakowska przekonuje, że większość dzieci zostanie przeniesiona do wyremontowanego budynku jednorodzinnego, gdzie będą miały lepsze i bardziej domowe warunki życia. "Młodzież i dzieci inaczej tam funkcjonują niż w dużym budynku. Tam one nie mówią, że idą do domu, ale do placówki. Chcemy stworzyć im takie warunki, żeby to miejsce było kojarzone z domem rodzinnym. Ta młodzież została o tym poinformowana, zaakceptowała to. Dzieci też są przygotowywane do przeniesienia. Oferujemy im namiastkę domu rodzinnego" - mówi Krakowska.
Jednak znajomi dzieci z likwidowanej Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej przy ulicy Chyszowskiej w Tarnowie twierdzą, że niektórzy wychowankowie nie chcą się stamtąd wyprowadzić. Miasto nie zdradza też na razie w jaki dokładnie sposób zostanie wykorzystany budynek po domu dziecka przy Chyszowskiej, oprócz tego, że ma służyć młodzieży. Wiceprezydent Krakowska zapewniła jednak, że budynek nie zostanie sprzedany i nie będzie stał pusty.
Dorota Krakowska zapewnia też, że pracownicy nie stracą pracy. Część z nich odejdzie na emeryturę, jedna osoba odejdzie na rentę, pozostałe miały otrzymać ofertę pracy w tarnowskim MOPS.
fot: P. Topolski
(Bartłomiej Maziarz/ko)