Pół tysiąca Tarnowian może bezpłatnie otrzymać czujnik czadu i dymu. Tlenek węgla jest bezwonny, a jego przekroczenie np. przez wadliwie działającą instalację grzewczą, może skończyć się śmiercią. Instalacja niewielkiego czujnika może ostrzec mieszkańców przed takim zagrożeniem i w ten sposób uratować zdrowie i życie.
Posłuchaj co mówi Marek Kaczanowski z tarnowskiego magistratu
Bezpłatne czujniki czadu i dymu mieszkańcom domów jednorodzinnych rozdaje Urząd Miasta Tarnowa. Warunkiem - oprócz zamieszkiwania domu jednorodzinnego na terenie Tarnowa - jest także wcześniejszy wpis do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.
- Kilka osób z tych zgłaszających się nie miało swoich budynków w centralnej bazie emisyjności i zostało to w tej chwili skorygowane. Co roku gdzieś w Tarnowie lub w okolicy zdarzają się śmiertelne przypadki, bardzo przykre zatrucia tlenkiem węgla. Chodzi o to, żeby się zabezpieczyć i uniknąć takiego zagrożenia, które jest proste do uniknięcia. Po prostu ten czujnik nas alarmuje. Wtedy natychmiast trzeba mieszkanie przewietrzyć i ewentualnie wezwać straż pożarną - podkreśla Marek Kaczanowski z tarnowskiego magistratu.
Wnioski o darmowe czujki węgla i dymu można składać w urzędzie miasta Tarnowa przy ulicy Nowej 4 do 6 listopada. Urządzenia w pierwszej kolejności są wypożyczane na 3 lata, a później przechodzą na własność mieszkańca.
Projekt "Bezpieczny Dom" w Tarnowie kosztuje około 60 tysięcy złotych, z czego miasto dokłada do niego tylko 12 tysięcy złotych. Reszta to dofinansowanie z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.