To rozwiązanie pomogłoby w rozładowaniu tarnowskich korków, ale nie wiadomo czy i kiedy zostanie poszerzony przejazd pod wiaduktem na ulicy Lwowskiej.
Posłuchaj, co mówi Krzysztof Madej z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie
Miasto przed kilkoma laty podczas przebudowy wiaduktu nie wymogło na kolejarzach poszerzenia w tym miejscu drogi krajowej. W przyszłym roku Tarnów ma rozbudować Lwowską do czterech pasów, ale tylko na odcinku za wiaduktem do szpitala.
- Jedyną możliwością poszerzenia drogi w tym miejscu jest rezygnacja z chodników i budowa estakady dla pieszych i rowerzystów - wyjaśnia Krzysztof Madej z Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie – To rozwiązanie będzie szczegółowo analizowane na etapie projektu technicznego obejmującego rozbudowę ulicy Lwowskiej. Dziś ten etap nie jest procedowany, a jedynie zawarty w koncepcji.
Może się jednak okazać, że nawet gdyby Tarnów chciał zastosować takie rozwiązanie, to będzie musiał czekać aż upłynie okres karencji związany z dofinansowaniem unijnym, za które przebudowano wiadukt na Lwowskiej.
Tymczasem Krzysztof Madej zapewnia, że najbardziej uciążliwe dla kierowców prace związane z rozbudową ulicy Lwowskiej rozpoczną się dopiero w przyszłym roku, po tym jak kolejarze do końca roku skończą remont przejazdu pod wiaduktem na ulicy Gumniskiej. Wprawdzie przez cały czas remontu Lwowskiej, ulica ma być przejezdna, ale nałożenie się obu remontów całkowicie sparaliżowałoby tą część Tarnowa.
Lwowska od mostu na potoku Małochlebówka do wjazdu do szpitala ulica zostanie poszerzona do dwóch pasów w każdą ze stron. Zostanie także powiększone i poszerzone niedawno powstałe rondo, a przy wjeździe do szpitala powstanie sygnalizacja świetlna. Mają też powstać dwa parkingi na 180 miejsc.
Drugi etap remontu ulicy Lwowskiej - od szpitala do wyjazdu z miasta - jest dopiero projektowany. Dokumentacja ma być gotowa jesienią.
Bartek Maziarz/wm