Czy luty jest odpowiednim miesiącem na koszenie trawy? - zastanawiali się mieszkańcy osiedla Jasna II w Tarnowie, którzy od rana widzieli pracujące mini-traktory do koszenia trawy. "Trochę skonsternowany zapytałem przechodzącą panią z pieskiem czy dziś na pewno jest 3 lutego" - dziwił się pan Piotr, który poinformował Radio Kraków o całej sytuacji.
"Chyba spółdzielnia ma za dużo pieniądze. Śmieszne to jest. Największa głupota. Chyba jesienią nie mieli na to czasu" - mówią mieszkańcy tarnowskiego osiedla reporterowi Radia Kraków.
"Zdarzyło się dziś, w tym dziwnym mieście Tarnowie, coś co zaburzyło moje racjonalne spojrzenie na kalendarz, pory roku i zdrowy rozsądek. Mianowicie sianokosy" - informuje słuchacz Radia Kraków Piotr. CZYTAJ
Tymczasem Konrad Marzec, z firmy utrzymującej zieleń na terenach Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wyjaśnia, że traktory nie koszą trawy, a jedynie zbierają liście zalegające na terenach zielonych. Dla kogoś z zewnątrz to może faktycznie wyglądać na koszenie, bo sprzęt jest taki sam, ale zamiast ostrzy koszących mamy założone specjalne przystawki, które zasysają z trawy liście i nieczystości - tłumaczy. Zastosowanie takich urządzeń jest praktyczne, bo pozwala znacznie szybciej oczyścić teren niż przy użyciu zwykłych grabi. A na koszenie trawy przyjdzie czas w lecie - dodaje Konrad Marzec.
(Marcin Golec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: