Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Co dalej z przyszłością trzech szkół podstawowych w gminie Ciężkowice?

Jak już informowaliśmy na antenie Radia Kraków, władze gminy ze względu na małą liczbę dzieci w placówkach w Bruśniku, Kąśnej Dolnej oraz Szkole Podstawowej nr 2 w Jastrzębi planują ich reorganizację. Jak przekonują, samorządu nie stać na ich utrzymywanie w dotychczasowej formie. Dyskusja trwa od kilku tygodni i wzbudza spore emocje rodziców uczniów, zwłaszcza szkoły w Bruśniku, w której uczy się jedynie 55 uczniów w klasach od 1 do 8.

Co dalej z przyszłością trzech szkół podstawowych w gminie Ciężkowice?
Klasa. / fot: Elżbieta Raczyńska, archiwum RK

Posłuchaj co mówi burmistrz Ciężkowic, Jowita Jurkiewicz-Drąg

Burmistrz Ciężkowic Jowita Jurkiewicz-Drąg mówi, że w tym czasie pojawiło się kilka pomysłów, jak można przekształcić szkoły, jednak żaden z nich nie został zaakceptowany.

- Pierwszym pomysłem było spotkanie z ogólnopolskim operatorem oświaty, by przekazać mu te trzy szkoły. Wówczas szkoła w Buśniku byłaby placówką macierzystą, do której przewożone by były dzieci z klas 4-8 ze szkół z Kąśnej i Jastrzębi. W tych placówkach pozostałyby oddziały 1-3. To zostało odrzucone. Rozmawiałam również z dyrektorami szkół i rodzicami, czy zdecydowaliby się na powołanie stowarzyszenia, które zarządzałoby tymi placówkami. Oni jednak nie czuli się na siłach, by to zrobić. Spotkaliśmy się również z panem, który w Nowym Sączu prowadzi szkoły katolickie, czy by chciał nasze szkoły wziąć pod opiekę, ale to też niestety się nie udało - mówi.

Najnowszą próbą rozwiązania problemu jest pozostawienie w tych szkołach klas 1-3 i oddziałów przedszkolnych. Starsze dzieci natomiast miałyby zostać przewożone do innych placówek, m.in. w Zborowicach czy Ciężkowicach. Uchwała intencyjna w tej sprawie trafiła już do radnych gminy. Dominik Ptaszkowski z Komitetu Obrony Szkoły w Bruśniku mówi, że to też nie jest trafiony pomysł.

- Jest to pewien kompromis, tylko trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz. Pozostawienie w tych szkołach klas 1-3 to nadal likwidacja, tylko nie taka dosłowna. Rodzice, którzy będą stali przed dylematem, do której szkoły posłać swoje dzieci, będą też to rozpatrywać, że w takiej szkole po pewnym czasie nie będą mogły kontynuować nauki. Z tego względu i tak będą musieli przekazać dzieci do innej placówki - podkreśla.

Posłuchaj co mówi Dominik Ptaszkowski z Komitetu Obrony Szkoły w Bruśniku

Władze gminy przekonują, że rozumieją obawy rodziców, jednak nie mogą pozostawić w obecnej formie, bo muszą szukać oszczędności, by nie zarzucono im niegospodarności.

- Demografia jest, jaka jest. Tendencja urodzeń nie jest optymistyczna, wręcz przeciwnie. Nawet w 2024 roku, gdy patrzę na statystyki gminy Ciężkowice, to urodziło się zaledwie 100 dzieci. To nie napawa optymizmem. My też musimy coś zrobić, bo gospodarność ze strony urzędu musi występować. W związku z małą liczbą dzieci do oświaty już dokładamy ponad 10 milionów złotych. To jest bardzo dużo. Moim zdaniem dobrym rozwiązaniem jest to, by dzieci były przewożone do większych szkół, by uczyć się w pełnych klasach. Życie społeczne, socjalizacja wówczas zupełnie inaczej wygląda, niż w klasie, która jest łączona z 3 czy 5 dzieci - przekonuje Jowita Jurkiewicz-Drąg.

Rodzice dzieci ze szkoły w Buśniku chcieliby jednak pozostawienia placówki w takim stanie, w jakim jest obecnie, a przy tym wykorzystać potencjał, jaki ich zdaniem ma ta placówka, do zainteresowania szkołą innych.

- W naszej opinii szkoła powinna zostać w niezmienionej formie. Natomiast chcemy doprowadzić do tego, by ta szkoła stała się atrakcyjna nie tylko dla uczniów, ale całej lokalnej społeczności. Dlatego już teraz rozmawiamy z instruktorami judo czy tańca, by można było do szkoły wprowadzić dodatkowe zajęcia. Są pomysły na utworzenie klubu sportowego. Mamy wyremontowany budynek, który został oddany w 2022 roku i to jest nasza chluba. Z tego powodu mamy infrastrukturę, którą możemy wykorzystać nie tylko na zajęcia edukacyjne. Mamy nadzieję, że uda nam się obronić szkołę i ją rozwinąć tak, by dzieci chciały do nas przyjść i się tu rozwijać - mówi Dominik Ptaszkowski.

Sprawa reorganizacji szkół podstawowych w Bruśniku, Kąśnej Dolnej i Szkoły Podstawowej nr 2 w Jastrzębi nie jest jeszcze przesądzona. Żadne ostateczne decyzje nie zapadły i dalej będą prowadzone konsultacje z mieszkańcami, by wypracować rozwiązanie korzystne dla wszystkich stron.

Komentarze

Powiązane

  • Nauczyciel jeden, dzieci... szóstka. Mało uczniów w szkołach w gminie Ciężkowice

    Jakub Sajdak

  • Szkoła z Myślenic wygra plebiscyt na "statutowy absurd"? Ma spore szanse

    Radio Kraków

  • Jest decyzja ws. edukacji zdrowotnej. "Trzeba ochronić szkołę przed awanturą polityczną"

    Radio Kraków

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany