Od kilku nawet do kilkunastu tygodni może potrwać rozstrzygnie przez sąd rodzinny dalszych losów dziecka pozostawionego przed miesiącem w tarnowskim Oknie Życia. 11-miesięczy chłopczyk został na razie przekazany pod opiekę niezawodowej rodzinny zastępczej. Według Gazety Krakowskiej trafił do rodziny ojca chłopca. Jego dalszy los zależy od decyzji sądu rodzinnego, który sprawdza m.in., czy matka rzeczywiście dobrowolnie chciała oddać dziecko, czy np. została do tego zmuszona przez kogoś lub jakieś wydarzenia.
Mówi Tomasz Kozioł
Kiedy dziecko jest znajdowane w Oknie Życie, nigdy nie wiemy, czy dziecko rzeczywiście zostało zostawione przez matkę i jest to wyraz jej autonomicznej woli, czy też np. została do tego zmuszona przez jakieś osoby czy okoliczności, czy też nie nastąpiło to w ogóle poza wolą i widzą matki. Dlatego konieczne jest wyjaśnienie, bo może się okazać, że matka wcale nie chciała oddać dziecka. Przeprowadzenie postępowania jest po prostu koniecznością
wyjaśniał rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie, sędzia Tomasz Kozioł.
Chłopczyk pozostawiony w oknie życia w Tarnowie jest zdrowy i zadbany
11-miesięczny chłopczyk jest piątym dzieckiem zostawionym w tarnowskim Oknie Życia. Jedno wróciło do matki, która otrzymała pomoc w opiece nad córką. W innym wypadku dziecko znaleziono w oknie życia też wróciła do matki, ale ostatecznie okazało się, że nie jest ona w stane się nim opiekować i i trafiło do rodziny zastępczej. Szybciej adoptowano dwoje innych dzieci, które pozostawiono w tarnowskim oknie życia przy ulicy Mościckiego.