Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ciepłownicza rewolucja w Brzesku. Miliony wydane, ale geotermia ucieka

Po czterech latach inwestycji Miejskiego Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Brzesku może się pochwalić jednym z najnowocześniejszych systemów w Małopolsce. Przez lata Brzesko było ogrzewane z dwóch kotłów węglowych, ale teraz są to dwa silniki gazowe, które mogą produkować ciepło i prąd jednocześnie, kocioł gazowy oraz kocioł na biomasę przystosowany zarówno do spalania pelletu, jak i zrębek leśnych. Dodatkowo wymieniono cztery kilometry przestarzałej sieci.

Ciepłownicza rewolucja w Brzesku. Miliony wydane, ale geotermia ucieka
fot: dzięki uprzejmości Burmistrza Brzeska

Posłuchaj co mówi burmistrz Brzeska, Tomasz Latocha

- Trwa rozruch wszystkich tych urządzeń, które mają być gotowe na tegoroczny sezon grzewczy. To jest taki system, który ma spowodować, że 50% energii pochodzić będzie ze źródeł odnawialnych, czyli idziemy w tym nurcie dekarbonizacji, ale z drugiej strony pewnej elastyczności. Nie tak dawno w ogóle był problem z jakimikolwiek paliwami, czy to z dostępem do węgla, czy ceny gazu szalały. My staramy się ten system mieć na tyle elastyczny, aby móc tymi źródłami ciepła operować stosownie do cen i do dostępności poszczególnych paliw. Z drugiej strony chcemy uzyskać efektywność energetyczną, którą zadeklarowałem, otrzymując chociażby dotacje na wymianę sieci ciepłowniczej, która u nas też była trzykrotnie przewymiarowana i w zasadzie całą tę sieć już też wymieniliśmy - podkreśla burmistrz Brzeska, Tomasz Latocha.

Rewolucja w Brzeskim MPEC kosztowała w sumie 40 milionów złotych. Miejskie przedsiębiorstwo otrzymało na to 14 milionów złotych dotacji i ponad 15,5 miliona złotych pożyczki z programu Ciepłownictwo Powiatowe Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Oddala się w czasie perspektywa ciepła z podziemnych źródeł i basenów geotermalnych w Brzesku

Niestety na razie oddala się perspektywa zasilania brzeskiego systemu ciepłowniczego z wód geotermalnych. Przetargi na przeprowadzenie odwiertu poszukiwawczo - wydobywczego na Pomianowskim Stoku przynosiły dużo droższe oferty, niż zakładała gmina. Teraz Brzesko musi ponownie zdobyć koncesję na samą możliwość przeprowadzenia takiego odwiertu, bo dotychczasowa kończy w tym roku. Odnowienie dokumentacji jest konieczne, żeby Brzesko nie straciło 13 milionów 700 tysięcy złotych dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Miasto marzyło po cichu o wykorzystaniu wód geotermalnych np. do ściągnięcia inwestorów i budowy basenów geotermalnych. Teraz musi walczyć o podtrzymanie dotacji na odwiert, który miał potwierdzić w ogóle wcześniejsze informacje o występowaniu na Pomianowskim Stoku źródeł wód geotermalnych.

Brzesko liczyło się z tym, że będzie musiało za takie zadanie zapłacić około 16 milionów złotych, tymczasem w pierwszym przetargu firma złożyła ofertę na 20 milionów 600 tysięcy złotych, a w drugim na 25 milionów 300 tysięcy złotych i to mimo odchudzenia zadania o niektóre dodatkowe elementy przez brzeski magistrat.

Zdaniem burmistrza Tomasza Latochy wynika to z tego, że jest mało firm wykonujących takie odwierty. Dodatkowo mają one dużo pracy i mogą przez to same kształtować ceny. Wprawdzie początkowo burmistrz Latocha zapowiadał starania o podwyższenie dotacji z NFOŚiGW, ale niedługo później okazało się, że zdobytych w konkursie pieniędzy nie da się powiększyć. 

Komentarze

Powiązane

  • Historyczny browar Okocim w Brzesku przejdzie metamorfozę. "To będzie coś wielkiego"

    Bartłomiej Maziarz

  • Tu nauczą się zawodów przyszłości. W Brzesku ruszyło Branżowe Centrum Umiejętności

    Jakub Sajdak

  • W Brzesku powstanie Okocimskie Centrum Dziedzictwa. Będzie kosztowało prawie 60 mln zł

    Bartłomiej Maziarz

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany