Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Były zawodnik MMA spod Brzeska skazany na prace społeczne za zabicie kota

Były zawodnik MMA spod Brzeska skazany na 10 miesięcy prac społecznych za zabicie kota. Tymoteusz Świątek złamał też sądowy zakaz kontaktowania się i zbliżania do ojca. Podczas awantury z ojcem kilkukrotnie uderzył kotem o samochód. Zwierzę nie przeżyło. Zarówno prokuratura jak i OTOZ Animals żądali dla mężczyzny kary więzienia. Sąd jednak uznał, że zachowanie 23-latka zostało sprowokowane przez ojca.

Były zawodnik MMA spod Brzeska skazany na prace społeczne za zabicie kota
Fot. B. Maziarz

"Oskarżony już odjeżdżał samochodem, ale wtedy ojciec zaczął go wyzywać. Dążył do eskalacji sytuacji. Wskazane okoliczności musiały przełożyć się na wymiar kary. Z jednej strony dopuścił się czynu, który trudno racjonalnie wytłumaczyć, a tym bardziej usprawiedliwić. Z drugiej strony nie można go uznać za bezdusznego mordercę - na którego został wykreowany przez opinię publiczną i niektóre media" - podkreśla sędzia Jaromierz Sobusiak.

Wyrok jest nieprawomocny. OTOZ Animals jako oskarżyciel posiłkowy w tej sprawie prawdopodobnie odwoła się od wyroku. Towarzystwo żądało dla 23-latka kary bezwzględnego więzienia. Pełnomocnik instytucji, mecenas Leszek Rzepka podkreśla, że na przestrzeni ostatnich lat tak niskiego wyroku związanego ze znęcaniem się nad zwierzętami nie było. "Jeśli nawet w rodzinie są jakieś sprzeczki, nie można się wyżywać na 2-miesięcznym kotku. Zwierzę nie zawiniło przecież w konflikcie rodzinnym" - przekonuje mecenas Rzepka.  

Sam Tymoteusz Świątek odpowiedział, że jeśli ten wyrok się uprawomocni, to chętnie odbędzie prace społeczne w jakiejś organizacji prozwierzęcej. "Tylko raz zdarzyło mi się skrzywdzić jakieś zwierzę. Więcej się to nie powtórzy, obiecuję. Miałem dwa koty u siebie w mieszkaniu. Całe życie byłem prowokowany. Ostatnio pokazywano, jaki jestem zły, ale nie pokazywano tego, co przeżyłem w dzieciństwie" - mówił oskarżony.

23-latek musi też wpłacić 1,5 tysiąca złotych na rzecz Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

(Bartek Maziarz/ew)

Obserwuj autora na Twitterze: 

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu