Brzescy policjanci sprawdzają, czy gimnazjaliści, którzy przygotowali gablotkę szkolną, dopuścili się agitacji wyborczej. O informacjach zawieszonych w korytarzu prowadzącym do sali, w której odbywało się głosowanie, policjantów poinformował jeden z mieszkańców. Chodzi o to, że w ramach prezentacji dotyczącej 10-lecia Polski w Unii Europejskiej uczniowie wymienili także związane z tym wydarzeniem osoby, wśród których byli kandydaci z innych regionów Polski.
Posłuchaj wypowiedzi dyrektora krajowego biura wyborczego w Tarnowie
Są tam zdjęcia oraz informacje m.in. o Bronisławie Geremku, Januszu Lewandowskim czy Jerzym Buzku. Jednak zdaniem dyrektora krajowego biura wyborczego w Tarnowie Andrzeja Cyza nie jest to agitacja wyborcza. "Nie ma tam żadnych odniesień do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Osoby nie są tam wiązane z żadną partią czy ugrupowaniem wyborczym. Choć nie widziałem tej gablotki, absolutnie nie kwalifikowałbym tego jako agitację wyborczą" - przekonywał w rozmowie z Radiem Kraków Andrzej Cyz.
Brzescy policjanci, którzy sprawdzali zgłoszenie, podkreślali, że uczniowie gimnazjum przygotowali gablotę 9 maja. Przypominają też, że przed rozpoczęciem głosowania szkołę sprawdzała komisja wyborcza, która nie zakwestionowała tych informacji.
Z kolei wątpliwości wyborców z Tarnowa wzbudziły plakaty kandydatów zawieszone na słupach energetycznych czy też lampach niedaleko miejsc, w których odbywały się głosowania. Na niektórych z nich były nawet strzałki, które wskazywały, gdzie odbywa się głosowanie. Prawo zabrania jednak jedynie wieszania materiałów wyborczych na ogrodzeniach czy też budynkach, w których odbywa się głosowanie. O słupach w przepisach nie ma mowy.
Bartek Maziarz, jg