Nad boiskiem i placem zabaw Radlnej nie wiszą już kable z prądem. Po roku od budowy centrum tej podtarnowskiej wsi gmina Tarnów załatwiła wreszcie przełożenie linii średniego napięcia pod ziemię. Urzędnicy świadomie wybudowali boisko i plac zabaw pod linią energetyczną, bo śpieszyli się, żeby skorzystać z dofinansowania.
Posłuchaj zastępcy wójta Gminy Tarnów Sławomira Wojtasika
Mieszkańcy Radlnej, którzy łamali kłódki na bramie boiska, ryzykowali, że zbyt mocno kopnięta piłka zetknęłaby ze sobą kable z prądem lub też w skrajnym wypadku linia została zerwana. Jednak zastępca wójta gminy Tarnów, Sławomir Wojtasik podkreśla, że boisko oficjalnie było i jest nadal placem budowy. Poza tym, jak przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków, wielokrotnie rozmawiał o podobnym zagrożeniu z energetykami. Specjaliści mieli określać, że zagrożenie dla zdrowia przebywających tam ludzi w przypadku linii średniego napięcia było minimalne.
"Po interwencji mediów, w tym Radia Kraków, gmina przyspieszyła przełożenie kabli z prądem pod ziemię" - przyznaje Wojtasik.
Budowa centrum wsi w Radlnej kosztowała 880 tysięcy, z tego 287 tysięcy pochodziło z Unii Europejskiej, które w ramach Programu Rozwoju Obszaru Wiejskich rozdziela Urząd Marszałkowski.
Przypominamy: Zbudowali boisko, a nad nim pozostawili sieć energetyczną
(Bartłomiej Maziarz/ko)