O tym, że powiedzenie "Polak, Węgier, dwa bratanki" to nie tylko pusty slogan, można było się przekonać w Tarnowie. W niedzielę w mieście odbyły się uroczystości z okazji 178. rocznicy wybuchu Węgierskiej Wiosny Ludów. W węgierskim powstaniu przeciwko Habsburgom brało udział wielu Polaków, w tym generał Józef Bem - pochodzący z Tarnowa, bohater narodowy Polski i Węgier. To jego postać połączyła dwa narody, a przyjaźń trwa do dziś.
Posłuchaj co mówi
- Tych, którzy jeszcze nie byli na Węgrzech, zachęcam do wyjazdu. Przed wyjazdem należy jednak nauczyć się jednego zdania: "Jestem Polakiem". Jak ktoś się zgubi w Budapeszcie lub nad Balatonem i powie to zdanie, to otwiera wszystkie drzwi. Można dzięki temu znaleźć nowych przyjaciół. Nie mamy wspólnego języka, ale czujemy się bliscy sobie. My się staramy, żeby przez pamięć doprowadzić do tego, aby młodzi ludzie zapoznali się z naszą wspólną historią - podkreślił konsul generalny Węgier, Tibor Gerencsér.
W ramach uroczystości w Tarnowie złożono kwiaty przed mauzoleum gen. Bema, a także odbyła się prelekcja o losie Panoramy Siedmiogrodzkiej. Z kolei w kościele księży Misjonarzy modlono się za uczestników powstania. Obchody zakończył koncert w Sali Lustrzanej. Przed publicznością wystąpił zespół węgierski Notturno Quartet.
Węgierskie powstanie rozpoczęło się 15 marca 1848 roku. Skierowane było przeciw rządom Habsburgów. Wzięło w nim udział około 3 tysięcy Polaków. Legion gen. Józefa Bema został uformowany i działał w Siedmiogrodzie.