W trakcie akcji prowadzonej od rana, przez strażaków, policjantów i Straż Miejską - na brzegu zbiornika zjawiło się trzech mężczyzn, którzy przyznali, że ponton ... należy do nich. W trakcie nocnego pływania, wędkarze zauważyli, że zaczyna nabierać wody, więc pozostawili go na brzegu i poszli do domu przebrać się. W nocy ponton prawdopodobnie został zepchnięty przez wiatr na środek stawu i to zaniepokoiło przypadkowego przechodnia, który wezwał Policję.
Na szczęście trwające kilka godzin poszukiwania okazały się niepotrzebne, Właściciel pontonu przyznał, że nikogo poza osobami pływającymi nie było w tym czasie na wodzie. Służby mundurowe zakończyły akcję.
Marcin Golec/bp