Minister Andrzej Adamczyk podkreśla, że budowa wschodniej obwodnicy Tarnowa nie ruszy bez sfinansowania przez miasto 56 procent kosztów tej inwestycji. Problem w tym, że to mogłoby być nawet ponad 300 milionów złotych, na które Tarnowa nie stać. Szef resortu infrastruktury zaznacza, że nie jest to niczyje widzimisię, ale przepisy, które mówią, że za budowę dróg na terenie miast na prawach powiatu odpowiada samorząd.
- To nie jest tak, jak mówi pan prezydent, że rząd powinien dołożyć środki. Nie. Pan prezydent wie, co ma robić. Pan prezydent, jego doradcy i jego prawnicy wiedzą, co trzeba zrobić. Trzeba się wziąć do roboty i zorganizować środki finansowe, które przez prezydenta Ciepielę i samorząd Tarnowa były wcześniej deklarowane - podkreślał minister Adamczyk.
Miasto Tarnów do tej pory współfinansowało przygotowanie dokumentacji dla wschodniej obwodnicy. Nie jest jednak w stanie pokryć połowy ogromnych kosztów budowy i zdaniem prezydenta Tarnowa, nie powinno być w ogóle obarczane takimi kosztami, bo chodzi o drogę krajową o charakterze międzynarodowym. Dlatego prezydent Roman Ciepiela poprosił o wsparcie w pozyskaniu funduszy na ten cel posłów, radnych wojewódzkich, marszałka i wicewojewodę. Chodzi jednak o niebagatelną sumę ponad 300 milionów złotych.
Prezydent Roman Ciepiela wcześniej podkreślał, że mimo zapisów ustawy, na którą powołują się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Ministerstwo Infrastruktury, GDDKiA sfinansowała już raz prace na terenie administracyjnym miasta. Chodziło o remont południowej obwodnicy Tarnowa z przełomu 2008 i 2009 roku, za który GDDKiA zapłaciła wtedy prawie 78 milionów złotych, mimo że ponad 50 procent obwodnicy południowej jest w granicach miasta. "Jeżeli można raz, to można i drugi raz w sprawie wschodniej obwodnicy" - podkreślał w niedawnej rozmowie z Radiem Kraków prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela.
Urzędnicy, którzy pamiętają jednak okoliczności decyzji GDDKiA o remoncie południowej obwodnicy Tarnowa także w części miejskiej, podkreślają jednak, że była to wyższa konieczność. Południowa obwodnica Tarnowa była w złym stanie, a była to wtedy jedyna droga z Krakowa do Rzeszowa i granicy z Ukrainą. Dlatego w 2008 roku GDDKiA podpisała porozumienie o przejęciu pod swój zarząd miejskich części południowej obwodnicy. Na tej podstawie przeprowadziła remont całego odcinka i na bieżąco go utrzymywała. Natomiast Tarnów przelewał GDDKiA co miesiąc 100 tysięcy złotych za to, że nie musiał np. naprawiać czy odśnieżać swoich odcinków południowej obwodnicy.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Bartłomiej Maziarz/ko