Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szpital Powiatowy w Oświęcimiu znowu zmaga się z hejtem. Jest zawiadomienie na policję

Szpital Powiatowy w Oświęcimiu kolejny raz złożył na policję zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w związku z hejtem, jaki znów wylał się pod adresem placówki w mediach społecznościowych. Zdaniem szpitala w sieci zostały zamieszczone "nieprawdziwe, szkalujące informacje mające na celu poniżenie w opinii publicznej placówki oraz pracujących tam lekarzy i pielęgniarek". Sprawa dotyczy pacjenta z wykonaną konsultacją psychiatryczną, który został wypisany do domu.

Szpital Powiatowy w Oświęcimiu znowu zmaga się z hejtem. Jest zawiadomienie na policję
Fot. Natalia Feluś

Posłuchaj co mówi Edward Piechulek, dyrektor szpitala

- Rodzina nas zhejtowała, jakim prawem wypuściliśmy pacjenta do domu, bo on miał myśli samobójcze. Dwugodzinna konsultacja psychiatryczna nie wykazała jednostki chorobowej w tym kierunku. Pacjent był pełnoletni, nie mieliśmy prawa go zatrzymać. Problem jest taki, że czasem w tym hejcie są indywidualne problemy tych ludzi. Zaczyna być zachwiana wiara w pomoc w naszych jednostkach medycznych - wyjaśnia Edward Piechulek, dyrektor szpitala.

Dyrektor podkreśla, że często przypadki rozgoryczonych pacjentów i ich rodzin są powierzchownie opisywane w internecie lub wręcz wyrwane z kontekstu, jak zamieszczone zdjęcie pacjentki, która miała leżeć na podłodze przed rejestracją na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. W tym przypadku pomocny okazał się monitoring, który jasno wskazał, że pacjentka zasłabła, osunęła się na ziemię, po czym niezwłocznie została jej udzielona pomoc.

Jak zaznacza dyrektor szpitala, pisane przez internautów bezmyślne obelgi i oskarżenia powodują w efekcie brak zaufania pacjentów do personelu medycznego, a także brak motywacji do pracy wśród medyków:

- Mam lekarza jednego, który powiedział, że jak robił specjalizację, był zainteresowany przypadkami, na jakie natrafi na dyżurze. Dziś nie chce brać dyżurów na SOR-ze, nie dlatego, że czuje się wypalony, ale obrażany i niszczony. Woli iść do przychodni, gdzie będzie pracował z pacjentem, ponieważ jest lekarzem i tak się szkolił.

Dyrektor wskazuje, że w obecnej sytuacji brak jest dostatecznej ochrony prawnej lekarzy, którzy biorą na siebie ogromną odpowiedzialność leczenia pacjentów.

Teraz sprawą hejtu dotyczącego oświęcimskiego szpitala zajmie się policja.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski